Na klientów marketu, którzy załatwiają fizjologiczne potrzeby pod kościołem poskarżył się władzom Suwałk proboszcz parafii pod wezwaniem Chrystusa Króla. Sprawę na sesji Rady Miasta przedstawił dziś Andrzej Turowski, radny Bloku Samorządowego. Sporej wielkości market sąsiaduje ze świątynią. Sklep pracuje do późnych godzin wieczornych i cieszy się liczną klientelą, również z Litwy. - W obiekcie nie ma toalety dla kupujących, więc ci za potrzebą chodzą na teren parafii - wyjaśniał Turowski i w imieniu księdza prosił prezydenta o interwencję. Jak ustalili miejscy urzędnicy, sklepy o powierzchni takiej, jak ten przy kościele pod wezwaniem Chrystusa Króla, nie muszą zapewniać klientom toalet. Czesław Renkiewicz, prezydent miasta sądzi, że proboszcz powinien porozumieć się w tej sprawie z kierownictwem sklepu. Włodarz zapewnił jednak, że zwróci się do władz marketu z prośbą o rozwiązanie problemu.
Mąka, ryż, czy makarony- najczęściej te produkty wrzucają ełczanie do kartonów wolontariuszy. Trwa II Ogólnopolska Zbiórka Żywności. W tym roku odbywa się pod hasłem "Tak pomagam". W akcję włączyła się również Caritas Diecezji Ełckiej. Na terenie całego miasta około 200 wolontariuszy oraz harcerzy w 27 sklepach zbiera produkty spożywcze do specjalnie oznakowanych kartonów. Zebrana żywność zostanie przekazana dla najbardziej potrzebujących rodzin przed Świętami Wielkanocy. Jak mówi Paulina Jasińska - jedna z wolontariuszek, większość mieszkańców Ełku chętnie przyłączają się do akcji. -Choć zdarzają się również tacy, którzy nie akceptują tego typu zbiórek. O tym, że warto pomagać dobrze wiedzą ełczanie, którzy wsparli akcję. -Jak mówią, każdy nas może kiedyś potrzebować pomocy. II Ogólnopolska Zbiórka Żywności potrwa do jutra.
Za zmianami w suwalskiej oświacie opowiedzieli się dziś miejscy radni. Rady nie przekonały wcześniejsze protesty rodziców, kadry i dyrektorów szkół. Zdecydowana większość gremium zagłosowała za likwidacją Specjalnego Ośrodka Szkolno - Wychowawczego nr 2 przy ulicy Wojska Polskiego i utworzeniu w tym samym budynku Zasadniczej Szkoły Zawodowej Specjalnej w strukturze Ośrodka Wychowawczego numer 1. Radni poparli też połączenie Szkoły Podstawowej nr 7 i Gimnazjum nr 6 oraz włączenie Szkoły Podstawowej nr 11 do Zespołu Szkół nr 3. O powyższych planach Ratusza mówiliśmy wielokrotnie, bo sprawa budziła wiele emocji. Władze miasta przekonywały, że łączenie szkół jest koniecznością, bo Suwałki dotknął niż demograficzny i trzeba działać, aby złagodzić jego skutki i zapewnić pracę nauczycielom. - To najlepsze, co możemy zrobić. W Suwałkach nie likwidujemy szkół - zapewniał Marek Buczyński, zastępca prezydenta miasta. Nie obyło się bez dyskusji, chociaż emocje były mniejsze niż przed trzema miesiącami, kiedy rada podejmowała uchwały intencyjne. Głos zabrał między innymi Andrzej Łuczaj, dyrektor Gimnazjum numer 6, który mocno optował za odrębnością swojej placówki. Zdaniem dyrektora połączenie nie zmieni sytuacji nauczycieli, tylko ograniczy etaty administracyjne. Za zmianami w oświacie zagłosowało 19 radnych koalicji. Przeciwko było czworo rajców z Klubu Prawo i Sprawiedliwość, w którym prym wiodła dziś wyjątkowo aktywna Mariola Szczypiń.
Radni zdecydowali też o likwidacji Młodzieżowego Domu Kultury i Regionalnego Ośrodka Kultury i Sztuki w Suwałkach. W miejsce dwóch instytucji powołali Suwalski Ośrodek Kultury, który będzie działał w budowanej właśnie sali widowiskowej. Zdaniem Czesława Renkiewicza, prezydenta miasta, takie rozwiązanie pozwoli skoncentrować pieniądze na działalności kulturalnej, a nie utrzymaniu obiektów.
Wszystko wskazuje też, że po przeprowadzce MDKu do sali widowiskowej, siedziba placówki przy ulicy Noniewicza zostanie wystawiona na sprzedaż. Uchwały dotyczące łączenia szkół wejdą w życie we wrześniu, a te dotyczące MDKu i ROKiSu w październiku.
Stypendia w dziedzinie kultury wręczył w Ratuszu Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk. Te w tym roku opiewały na ponad 40 tysięcy złotych. Dzięki tym pieniądzom Olga Wielogórska, artysta plastyk oraz Małgorzata Myśliwiecka i Michał Witkowski z Archiwum Państwowego w Suwałkach będą mogli zrealizować dwa przedsięwzięcia kulturalne. W tym roku do komisji, która rozpatrywała stypendialne wnioski wpłynęły aż 24 podania. Wybrane zostały dwa najlepsze. Autorką jednego z nich jest Olga Wielogórska. Suwalczanka otrzymała 22 tysiące złotych na ''Zaprojektowanie i wydanie Ilustrowanego przewodnika po Suwałkach dla dzieci". - Będzie to bogato ilustrowana książka, która w przystępny dla dziecka sposób opowie o najpiękniejszych miejscach w mieście - powiedziała Radiu 5 Wielogórska. Przewodnik ma być gotowy we wrześniu tego roku. Kolejni stypendyści to Małgorzata Myśliwiecka i Michał Witkowski, pracownicy Archiwum Państwowego w Suwałkach. Otrzymali oni 18 tysięcy złotych na realizację projektu ''Wielowyznaniowe tradycje Miasta Suwałk. Konserwacja 12 ksiąg stanu cywilnego z Archiwum Państwowego w Suwałkach". - W ramach projektu m.in. zamieścimy dane z ksiąg na stronie internetowej - mówi Witkowski.
Zakład Utylizacji Odpadów Komunalnych w Suwałkach zlikwidowali dziś miejscy radni. W miejsce ZUOKu powołali spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością o nazwie Przedsiębiorstwo Gospodarki Odpadami. Powodem zmian jest nowelizacja przepisów, które nakłada obowiązek dostarczania śmieci do regionalnych instalacji przetwarzania odpadów. To jednostki, które mogą przetwarzać śmieci od minimum 120 tysięcy osób. Suwalski Zakład Utylizacji Odpadów Komunalnych nie ma takiego potencjału. Wymaga rozbudowy o nową sortownię, której koszt oszacowano na prawie 8 milionów złotych. To duży wydatek dla miasta ale po przekształceniu zakładu budżetowego w spółkę jednostka może szukać pieniędzy w źródłach unijnych lub zaciągnąć kredyt. Trzeba zaznaczyć, że miasto naglą terminy, bo inwestycja ma być gotowa w lipcu 2013 roku. Jeśli władze zrezygnowałyby z rozbudowy, mieszkańcy musieliby oddawać odpady do odległych zakładów. - A to zdecydowanie podniosłoby ceny odbioru śmieci - mówi Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk. Ceny odbioru śmieci w Suwałkach i tak wzrosną, bo przewidziane przepisami wyższe normy segregacji i recyklingu wygenerują dodatkowe koszty. Ponadto, utworzona na bazie zakładu spółka będzie musiała bilansować swoją działalność. Jak tłumaczy Zbigniew Makarewicz, dyrektor zlikwidowanego dziś ZUOKu, wzrost opłaty śmieciowej jest pewny. Nie wiadomo tylko, jakiej będzie wysokości. Na razie nie wiadomo też, kto pokieruje utworzonym na bazie zakładu Przedsiębiorstwem Gospodarki Odpadami. Zarząd powoła rada nadzorcza spółki.
Zmianę godzin pracy suwalskiego magistratu proponuje Zbigniew De-Mezer, miejski radny z klubu "Łączą nas Suwałki". Aktualnie miejscy urzędnicy pracują od 7:30 do 15:30. Zdaniem radnego, jeden dzień w tygdniu urząd powinien być czynny nieco dłużej. Wszystko po to, aby mieszkańcy mogli uregulować "urzędowe" sprawy bez konieczności wcześniejszego wychodzenia z pracy. Jako przykład De-Mezer podał między innymi Urząd Miasta w Poznaniu, który w poniedziałek pracuje od 7:30 do 17:00 i magistrat w Łodzi, gdzie we wtorek urzędnicy pracują od 9:00-17:00. Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk przyznał, że to dobry pomysł i obiecał rozważyć wniosek radnego. Jednocześnie wyraził wątpliwość, co do potrzeby wydłużenia godzin pracy aż do 17:00. Zasugerował, że odpowiednia byłaby godzina 16:00.
System poboru opłat przedszkolnych zamierzają zmienić władze Suwałk. To kwestia, która budzi emocje od kilku miesięcy. Wcześniej w Suwałkach funkcjonowała opłata stała, ale sądy uznały, że jest niezgodna z prawem, bo jej wysokość powinna zależeć od czasu pobytu dziecka. W takiej sytuacji radni ustalili, że przez pięć godzin dziecko będzie przebywać w przedszkolu za darmo, a każda kolejna godzina będzie kosztowała 2,50 zł. Decyzja weszła w życie we wrześniu i zaczęły się kłopoty. Po pierwsze rodzice, żeby zaoszczędzić, starali się jak najszybciej zabierać dzieci do domu. W efekcie załogom przedszkoli po południu zaczęło brakować pracy. Wtedy zaczęli obawiać się o swoje miejsca pracy. Jednocześnie urzędnicy obliczyli, że rodzcie płacą zdecydowanie mniej niż wcześniej. Do sprawy na ostatniej sesji wróciła Mariola Szczypiń, miejska radna z klubu "Prawo i Sprawiedliwość". W odpowiedzi radnej Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk przyznał, że wprowadzony system poboru opłat nie jest dobry. Zapowiedział, że rozważy i przedłoży radnym nowe rozwiązanie. Swoją propozycję złożyli już dyrektorzy suwalskich przedszkoli, którzy zasugerowali, aby pierwsze 5 godzin pobytu dziecka było nieodpłatne, a za kolejne 4 opłata była stała. Taki system funkcjonuje w Białymstoku. Dlaczego Suwałki nie przyjęły podobnego rozwiązania we wrześniu? Istniała obawa, że służby wojewody zakwestionują uchwałę, bo zawiera opłatę stałą. Wprowadzenie białostockiej metody obliczania opłat też może wzbudzić emocje, bo rodzice będą płacić więcej niż teraz. Prezydent uważa, że kolejny krok wymaga analizy i ewentualne zmiany zaproponuje za półtora miesiąca.
O pomoc w walce z biogazownią prosi władze Suwałk Piotr Czarniecki, sołtys wsi Dubowo I. Przypomina, że odór nie zna granic administracyjnych i może dotrzeć do miasta. Tym bardziej, że biogazowania, którą chce budować warszawska firma, miałaby powstać w Dubowie II, blisko Suwałk. Swoje racje sołtys przedstawił podczas sesji Rady Miasta. Władze miasta zapewniły, że pochylą sie nad sprawą biogazowni, ale wiele zrobić nie mogą, bo inwestycja dotyczy wsi Dubowo II, która leży na terenie gminy Suwałki. Niemniej prezydent Suwałk zamierza porozmawiać o inwestycji z Tadeuszem Chołko, wójtem gminy. Chołko już dawno zapewnił protestujących mieszkańców, że ich głos w sprawie biogazowni będzie decydujący. Wójt nie może jednak przerwać procedury, którą prowadzi inwestor, bo takie działanie nic nie zmieni. Taka sytuacja niepokoi mieszkańców Dubowa I i II.
O 10 procent ograniczyli dziś wysokość wskaźnika dodatku mieszkaniowego suwalscy radni. Dotychczas dodatek mieszkaniowy w Suwałkach nie mógł przekraczać 70 procent wydatków na powierzchnię lokalu. Władze postanowiły obniżyć ten próg do 60 procent. Taka zmiana pozwoli na oszczędności w budżecie Suwałk. Tylko w ubiegłym roku na dodatki mieszkaniowe miasto wydało prawie 4 miliony złotych. Z tej formy pomocy korzystają tysiące rodzin. Czesław Renkiewicz, prezydent miasta uzasadniał proponowaną zmianę dobrą sytuacją na suwalskim rynku pracy. Jak się okazuje stopa bezrobocia w Suwałkach jest niższa od średniej krajowej - 11,8 procent i wynosi 11,5 procent. To, zdaniem włodarza, świadczy o polepszającej się sytuacji ekonomicznej mieszkańców. Innego zdania byli radni Prawa i Sprawiedliwości, którzy nie widzą związku między stopą bezrobocia i dodatkami, bo podstawą ich przyznania jest poziom dochodu. - Taka decyzja uderza w najbiedniejszych - mówił Zdzisław Koncewicz, radny PiSu. Wątpliwości Klubu PiS próbował rozwiać Wiesław Stelmach, skarbnik Suwałk, który przedstawił dane z lat ubiegłych. Z podanych liczb wynikało, że im niższe było bezrobocie, tym miasto wypłacało mniej dodatków. Renkiewicz zwrócił uwagę, że sytuacja finansowa jest trudna i trzeba szukać oszczędności.
W Suwałkach będzie strefa płatnego parkowania. Ostateczną decyzję w tej sprawie podjęli dziś suwalscy radni. Za strefą płatnego parkowania głosowali rajcy koalicji a przeciwko byli członkowie Klubu "Prawo i Sprawiedliwość". Zdaniem Grzegorza Gorlo, szefa Klubu PiS, opłata uderzy w kieszenie kierowców i przedsiębiorców, którzy prowadzą działalność w centrum Suwałk. Pomysłu bronił Łukasz Kurzyna, zastępca prezydenta do spraw gospodarczych. - Jeżeli kogoś stać na jazdę autem to i stać również na opłacenie parkingu - mówił. Kurzyna wyjaśniał, że miastu nie chodzi o dodatkowe wpływy z opłat tylko upłynnienie ruchu w centrum, bo teraz parkingi wokół Parku zastawione są autami pracowników okolicznych instytucji. Zgodnie z planem strefa płatnego parkowania zacznie funkcjonować od 1 czerwca 2012 roku i obejmie ulicę Kościuszki od skrzyżowania z Dwernickiego do Wigierskiej oraz ulice wokół Parku Konstytucji 3 Maja. Za pierwszą godzinę postoju kierowcy zapłacą 1 złoty, za drugą 1,20 zł, za trzecią 1,40 zł za czwartą i każdą kolejną - 1 złoty. Mieszkańcy kamienic przy objętych strefą ulicach moga liczyć na ulgi. Ci, którzy nie chcą płacić, będą mogli zaparkować w okolicy nowego osiedla "Serce Suwałk" i rozbudowywanej Szkoły Muzycznej.
Szereg zmian w suwalskiej oświacie poparli dziś miejscy radni. Mimo protestów rodziców, dyrektorów, nauczycieli i opozycji, większość radnych podczas sesji zagłosowała za propozycjami prezydenta Suwałk. Włodarz tłumaczył, że decyzje są trudne ale konieczne, ze względu na niż demograficzny. Wyjaśniał, że bez podjęcia działań, skutki niżu zdecydowanie mocniej uderzą w szkoły. Zaczęło się od dyskusji w sprawie zamiaru połączenia Szkoły Podstawowej numer 7 z Gimnazjum numer 6. Protest rodziców i nauczycieli w tej sprawie przedstawiła Mariola Szczypiń, radna z Klubu Prawo i Sprawiedliwość. Stwierdziła, że połączenie szkół zdestabilizuje prace jednostek i zaszkodzi uczniom, bo w dużej placówce staną się anonimowym tłumem. Czesław Renkiewicz, prezydent miasta tłumaczył, że uczniowie nie odczują zmian. Obie placówki mieszczą się w tym samym budynku więc miejsce nauki i nauczyciele pozostaną ci sami. Zmiana dotknie jedynie kadrę kierowniczą, bo ubędzie etatów w administracji. Podobna dyskusja miała miejsce przed głosowaniem o włączeniu Szkoły Podstawowej nr 11 do Zespołu Szkół nr 3. Decyzja łączy się z zamiarem stopniowego wygaszania IV Liceum Ogólnokształcącego. Renkiewicz zaznaczył jednak, że wygaszenia liceum można uniknąć, jeśli w szkole uda się utworzyć klasę dla uczniów z indywidualnym programem nauczania. Potrzebna jest jednak zgoda wszystkich dyrektorów suwalskich liceów a solidarności w tej sprawie nie ma. Najwięcej emocji wzbudziło głosowanie w sprawie zamiaru likwidacji Specjalnego Ośrodka Szkolno wychowawczego numer 2 przy ulicy Wojska Polskiego. Chociaż prezydent zapewnił, że uczniowie tej placówki będą kontynuować naukę w tym samym budynku w Zasadniczej Szkole Zawodowej Specjalnej, nie obyło się bez protestów. Przeciwko zmianie byli rodzice dzieci z Ośrodka Szkolno Wychowawczego numer 1 przy ulicy Przytorowej. Boją się, że starsi uczniowie z likwidowanego Ośrodka, za rok lub dwa dołączą do ich malutkich dzieci w Ośrodku przy ulicy Przytorowej. Za zmianami głosowali prawie wszyscy koalicyjni radni. Przeciwko byli rajcy z Prawa i Sprawiedliwości.
Zmiany w miejskich instytucjach zamierzają wprowadzić władze Suwałk. Jeśli radni wyrażą zgodę to od pierwszego stycznia nie będzie Miejskiej Dyrekcji Inwestycji. Instytucja zostanie podzielona. Część odpowiedzialna za inwestycje trafi do Ratusza, gdzie będzie wydział inwestycji i komórka odpowiedzialna za zamówienia publiczne. Pozostała część MDI wejdzie w strukturę Zakładu Usług Komunalnych, który jednocześnie zostanie przekształcony w jednostkę budżetową o nazwie Zarząd Dróg i Zieleni w Suwałkach. Powodów planowanych zmian jest kilka. Zdaniem władz dotychczasowe struktury i sposób działania nie pozwalał na szybką naprawę dróg. Zarząd Dróg i Zieleni zamiast korzystać z pomocy wyłonionych w przetargu wykonawców, bieżące usterki będzie usuwał samodzielnie. O szczegółach mówił dziś na konferencji prasowej Łukasz Kurzyna, zastępca prezydenta Suwałk odpowiedzialny za sprawy gospodarcze. Ponadto utrzymanie jednostek będzie tańsze. Zakład przekształcony w jednostkę budżetową nie będzie musiał płacić VAT'u.
Wielkie zmiany czekają suwalską oświatę. Jeśli radni zgodzą się na propozycję Urzędu Miasta to IV Liceum Ogólnokształcące zostanie wygaszone, Specjalny Ośrodek Szkolno Wychowawczy nr 2 zlikwidowany, Szkoła Podstawowa nr 11 włączona do Zespołu Szkół nr 3 a Szkoła Podstawowa nr 7 połączona z Gimnazjum nr 6. Szczegóły przedstawił dziś podczas konferencji prasowej w Urzędzie Miasta Marek Buczyński, zastępca prezydenta Suwałk. Poinformował, że przyszłoroczny nabór do szkół ponadgimnazjalnych będzie o trzystu uczniów niższy niż to miało miejsce w roku bieżącym. W tej sytuacji miasto proponuje wygaszenie IV LO. Jeśli radni wyrażą zgodę to od września w szkole nie będzie już naboru. Dla zachowania odpowiedniej proporcji miejsc w szkołach ogólnokształcących i tych o profilach zawodowych władze chcą zlikwidować po jednej klasie w Zespole Szkół Technicznych i Zespole Szkół nr 6. Buczyński poinformował, że systematycznie spada również liczba rodziców zainteresowanych posłaniem swoich dzieci do Specjalnego Ośrodka Szkolno Wychowawczego nr 2, do którego uczęszcza teraz 39 uczniów. W związku z tym miasto chce zlikwidować jednostkę a młodzież z zamkniętej placówki skierować do Zasadniczej Szkoły Zawodowej Specjalnej, która powstanie przy Specjalnym Ośrodku Szkolno Wychowawczym nr 1. Tam też pracę będą mogli podjąć nauczyciele z likwidowanego Ośrodka. Zastępca prezydenta zaznaczył, że miasto dołoży wszelkich starań, aby żaden z nauczycieli nie stracił pracy a ewentualne odejścia były spowodowane osiągnięciem wieku emerytalnego. Buczyński zapewniał, że w zmianach nie chodzi o żadne oszczędności, tylko o reakcję na niż demograficzny. Wspomniane łączenie szkół ma pozwolić na lepszą pracę jednostek. Buczyński zwrócił uwagę, że SP 11 i ZS 3 przy ulicy Szpitalnej oraz SP 7 i Gimnazjum nr 6 przy Minkiewicza mieszczą się w tych samych budynkach. Ustanowienie jednego gospodarza dla każdego z kompleksów pozwoli między innymi na lepsze zarządzanie obiektami. Trzeba zauważyć, że ewentualne łączenie jednostek przyniesie skutki finansowe w postaci ograniczenia wydatków z budżetu miasta, chociażby dlatego, że będzie mniej dyrektorów.
Coraz aktywniejsi są suwalscy radni. Chociaż nie ma jeszcze najnowszej statystyki, to wyraźnie widać, że częściej niż w poprzedniej kadencji rajcy publicznie zabierają głos i wskazują problemy mieszkańców. Paradoksalnie, ostatnio częściej na sesjach Rady Miasta słychać radnych koalicji niż, jak to zwykle bywało, przedstawicieli opozycyjnego klubu Prawo i Sprawiedliwość. Na ostatniej sesji na 9 interpelujących tylko jeden radny był z PiSu i nie tyle zabrał głos, co przekazał władzom list mieszkańca. Zdaniem Czesława Renkiewicza, prezydenta Suwałk, rajcy "grają pod publiczność". Zabierają bowiem głos w sprawach, które mogliby uzgodnić poza sesją. Drzwi do gabinetu prezydenta i urzędników stoją przed nimi otworem. - Z pewnością nie ma opozycji w koalicji - zapewnia Renkiewicz. W przewrotny sposób nieco wcześniej tą samą sprawę poruszył Włodzimierz Marczewski z klubu "Łączą nas Suwałki", który zgłosił kilka pytań dotyczących komunikacji i parkingu na bazarze. Na koniec z rozbrajającą szczerością przyznał, że występuje publicznie tylko ze względu na obecność mediów oraz internautów, którzy śledzą obrady. W przeciwnym razie nie zabierałby głosu, tylko udałby się do prezydenta i odpowiednich urzędników, aby pomóc mieszkańcom. W ocenie Marczewskiego to media skupione na interpelacjach napędzają aktywność radnych.
W suwalskich przedszkolach brakuje miejsc. Problem dotyka ponad 80 dzieci. Ich rodzice bezskutecznie szukają miejsca dla swoich pociech. Problem mogłoby rozwiązać wykorzystanie nowego obiektu, który przy ulicy Daszyńskiego buduje Międzyzakładowa Spółdzielnia Mieszkaniowa. To przybudówka, do istniejącego już budynku. Spółdzielnia zaoferowała miastu możliwość kupna pomieszczeń, które nadają się na potrzeby prowadzenia przedszkola. Sprawę przedstawiła dziś podczas sesji Jadwiga Mariola Szczypiń, radna Prawa i Sprawiedliwości i zasugerowała, aby miasto skorzystało z oferty. Okazuje się, że sprawa nie jest taka prosta. Zgodnie z prawem samorząd nie może kupić obiektu od kogo chce. Zakup musi poprzedzić przetarg, który da szansę innym oferentom. To nie znaczy, że Czesław Renkiewicz, prezydent miasta rezygnuje z miejsca przy ulicy Daszyńskiego. Liczy, że Spółdzielnia wynajmie miastu potrzebne pomieszczenia. Władze Spółdzielni twierdzą, że w przypadku miasta w grę wchodzi sprzedaż na potrzeby przedszkola. Ewentualny wynajem to kwestia otwarta. Potencjalny najemca będzie musiał przedstawić najlepszy, zdaniem spółdzielni, sposób zagospodarowania pomieszczeń.
Temat przedszkoli zdominował dziś obrady radnych miejskich w Suwałkach. O wysokość i sposób naliczania stawek za pobyt dzieci pytali prawie wszyscy z interpelujących rajców. W imieniu rodziców szczegółową listę pytań przedstawiła Anna Ruszewska z klubu "Łączą nas Suwałki". Głos zabierali też Jadwiga Mariola Szczypiń z Prawa i Sprawiedliwości, Krzysztof Tumialis, radny Platformy Obywatelskiej i Józef Kimera, radny Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Jak się okazuje, kwestia budzi wiele wątpliwości. Na pytania odpowiadał Marek Buczyński, zastępca prezydenta miasta odpowiedzialny między innymi za suwalską oświatę. Tłumaczył, że przez pięć godzin dziecko ma prawo przebywać w przedszkolu za darmo, a każda kolejna godzina kosztuje 2,50 zł. Taką stawkę ustalili sami radni a jej wysokość wynika z analizy kosztów i nie odbiega od poziomu stawek w innych miastach. Problem z dokładnym sposobem obliczania pobytu dziecka mogłyby rozwiązać elektroniczne czytniki. Takie rozwiązanie wprowadziły władze Augustowa. Buczyński kontaktował się w tej sprawie z Kazimierzem Kożuchowskim, burmistrzem Augustowa. Okazało się jednak, że Kożuchowski nie jest przekonany, co do efektu takich liczników. Po pierwsze ich zakup to duży wydatek. Buczyński nie kryje, że w przedszkolach dochodzi już do sytuacji, kiedy rodzice poganiają dzieci, aby te szybciej kończyły obiad, aby tylko nie rozpoczęły kolejnej godziny pobytu. Miasto próbuje rozwiązać problem chociażby za pomocą deklaracji, w których rodzice określają czas pobytu przedszkolaka.
Raczej nie będzie miejskiej imprezy sylwestrowej - mówi Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk. O możliwość zorganizowania imprezy w Parku Konstytucji 3 Maja pytała dziś włodarza Anna Ruszewska, radna z klubu "Łączą nas Suwałki". Jak wiadomo miasto od kilku lat nie organizuje zabawy sylwestrowej, bo w parku zimą rozstawione jest sztuczne lodowisko. Prezydent liczy też koszty zabawy, które sięgają 30 tysięcy złotych. To pieniądze na gaże artystów i wynajęcie ochrony. Z powyższych powodów imprezy raczej nie będzie.
Przeniesienie giełdy samochodowej w Suwałkach rozważa prezes Spółki Targowiska Miejskie. Aktualnie właściciele aut handlują pojazdami w sobotnie poranki na nieutwardzonym placu przy cmentarzu parafialnym. Zdaniem Józefa Kimery, miejskiego radnego z Sojuszu Lewicy Demokratycznej to nieodpowiednie miejsce. Po opadach deszczu auta będą tonąć w błocie. Kimera poruszył sprawę dziś, podczas sesji Rady Miasta. Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk zapowiada, że miasto przymierza się do rozwiązania problemu. Prezes Spółki Targowiska Miejskie pracuje nad przeniesieniem giełdy na nowy parking przy wejściu na zmodernizowany stadion "Wigier".
Pozytywnie realizację zeszłorocznego budżetu i pracę prezydenta Suwałk ocenili dziś miejscy radni. Wykonanie budżetu chwaliła koalicja a przeciwko był PiS. Zacznijmy od tego, że było to wyjątkowe głosowanie, bo rada oceniała pracę trzech osób: zmarłego Józefa Gajewskiego, Wiesława Stelmacha, który kierował miastem do czasu wyborów i Czesława Renkiewicza, obecnego prezydenta. Podczas sprawozdania z wykonania budżetu Renkiewicz podkreślał, że ubiegłoroczny plan finansowy miasta był rekordowy pod względem przychodów, które sięgnęły prawie 300 milionów złotych i wydatków - 334 miliony złotych. Deficyt wyniósł 36 milionów. Miasto zrealizowało najwięcej w historii inwestycji, bo wydatki majątkowe przekroczyły 113 milionów. Wśród nich było między innymi otwarcie aquaparku lub przebudowa ulicy Reja. Za przyjęciem sprawozdania finansowego i absolutorium dla prezydenta głosowała koalicja czyli radni z klubu "Łączą nas Suwałki", "Blok Samorządowy", SLD i PO. Przeciwko byli radni z opozycyjnego klubu Prawo i Sprawiedliwość. Zdaniem Grzegorza Gorlo, szefa klubu PiS miasto zamiast wydawać pieniądze na inwestycje, które zapewniłyby miejsca pracy, wydawało pieniądze na niepotrzebny blichtr i pogłębiło zadłużenie. Zeszłorocznego budżetu bronili radni koalicyjni. Stanisław Kulikowski, szef klubu "Łączą nas Suwałki" podkreślał, że miasto w ubiegłym roku wykorzystało historyczną szansę i wykorzystało unijną pomoc. W podobnym tonie wypowiadał się radny Włodzimierz Marczewski. Tłumaczył, że dzięki inwestycjom miasto podniosło poziom życia. Czesław Renkiewicz, prezydent miasta zapewniał, że poziom zadłużenia Suwałk jest bezpieczny i nie zagraża miastu a powstające inwestycje przynoszą miejsca pracy.
Czepki pielęgniarskie odebrało dziś 18 studentek Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej a prawie 60 otrzymało dyplomy. Moment, w którym studentki i studenci otrzymują czepek to swoisty półmetek ich edukacji. Nie mają jeszcze dyplomu ale mogą mówić o sobie jak o pielęgniarkach. To w PWSZ bardzo uroczyste wydarzenie. W ,,czepkowaniu" uczestniczą władze uczelni i miasta. Pielęgniarstwo to jak wiadomo trudny i bardzo odpowiedzialny zawód. Jednocześnie pielęgniarki w Polsce nadal nie zarabiają, tyle ile by oczekiwały. Anna Kulikowska, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego przyznaje, że to wymagający zawód dla ludzi z wielkim sercem. Suwalska uczelnia stara się pomóc swoim studentkom.- Zabiegamy o zagraniczne staże i praktyki oraz czekamy na poprawę sytuacji pielęgniarek w kraju - przyznaje dr nauk medycznych Jarosław Kuczyński, dyrektor Instytutu Ochrony Zdrowia PWSZ. Tymczasem przyszłe pielęgniarki PWSZ studiują i liczą, że w przyszłości ich zawód zapewni godne warunki życia.
Suwałki wesprą miejscowy szpital. Dziś radni zdecydowali, że przekażą placówce pół miliona złotych na zakup tomografu. Szpital od lat zmaga się z awariami przestarzałego urządzenia i nadszedł czas, aby kupić nowe. Władze obiecały pomoc i dziś wywiązały się z obietnicy. Pół miliona to część kwoty potrzebnej na zakup tomografu. W tej sytuacji Zbigniew De Mezer, radny z klubu "Łączą nas Suwałki" zasugerował, że miasto powinno zainteresować się szpitalnym budynkiem przy ulicy Bulwarowej, gdzie mieści się oddział zakaźny.- Skoro podległy marszałkowi województwa szpital ma spore długi w PEC-u i PWiK-u a miasto wspiera placówkę warto zainteresować się przejęciem obiektu - wyjaśniał De Mezer. W tym roku dyrekcja szpitala chce przenieść oddział zakaźny do głównej siedziby przy ulicy Szpitalnej. Wtedy budynek przy Bulwarowej będzie pusty. Radny widziałby w środku miejski żłobek lub zakład opieki długoterminowej. Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk zapewnił, że trwają rozmowy w tej sprawie. Decyzja o przekazaniu miastu obiektu będzie należała do Sejmiku Województwa Podlaskiego.
Kwestię wygaśnięcia mandatów dwóch członków Rady Miasta Suwałki rozpatrywali dziś miejscy rajcy. Chodzi o Annę Ruszewską i Adama Kacprzyka. Wojewoda podlaski miał wątpliwości, czy Ruszewska i Kacprzyk nie łamią zakazu łączenia mandatu radnego z działalnością gospodarczą z wykorzystaniem miejskiego mienia. W piśmie do Rady Miasta zwrócił uwagę, że Adam Kacprzyk jest członkiem zarządu Klubu Sportowego Wigry, który wykorzystuje mienie komunalne oraz czerpie dochody ze sprzedaży biletów i reklamy. Natomiast Anna Ruszewska jest członkiem zarządu stowarzyszenia, które otrzymuje dotacje z budżetu gminy i ma siedzibę w komunalnym budynku. Oboje złożyli wyjaśnienia. Kacprzyk, który od lutego nie pełni funkcji w zarządzie Wigier zapewnił, że wszystko co robił w klubie miało charakter społeczny i nie wiązało się z transakcjami finansowymi. Zdaniem Kacprzyka jego sytuacja jest precedensem, gdzie prawo karze kogoś, za pracę na rzecz miasta. Anna Ruszewska zapewniła, że stowarzyszenie PRYZMAT, w którym realizuje inicjatywy na rzecz mieszkańców, nie prowadziło i nie zamierza prowadzić działalności w oparciu o miejskie budynki. Podczas głosowania rajcy nie stwierdzili wygaśnięcia mandatu Ruszewskiej i Kacprzyka. Andrzej Chuchnowski, przewodniczący Rady Miasta, po konsultacji z prawnikami wyjaśniał, że nie ma podstaw, aby twierdzić inaczej. Ostateczna decyzja należy jednak do wojewody.
Tegoroczne suwale, czyli miejskie dukaty Suwałk, zaprezentowały dziś oficjalnie władze miasta. W tym roku na monetach znajdziemy wizerunek raka szlachetnego. Monety właśnie dotarły do miasta. Dziś w Sali Ślubów Urzędu Miasta jako pierwsi dukaty zobaczyli dziennikarze i właściciele punktów, w których będą one dostępne. Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk liczy, że tak jak w poprzednich edycjach, suwale zainteresują turystów i będą doskonałą formą promocji miasta. 1 maja suwale trafią do sklepów i innych punktów dystrybucji na terenie Suwałk, gdzie będą dostępne do 15 września. W tym roku miasto zamówiło w mennicy 7 tysięcy monet mosiężnych o nominale 4 suwali i wartości 4 złotych oraz 400 monet srebrnych o nominale 40 suwali i wartości 130 złotych każda. Przypomnijmy, że w poprzednich latach na suwalskich lokalnych dukatach można było zobaczyć bobra, sieję i nietoperza.
Półtora hektarowy plac u zbiegu ulic Jana Pawła II i Świerkowej chcą sprzedać władze Suwałk. Cena wywoławcza to 3,5 miliona złotych.- Chcemy, aby potencjalny inwestor przeznaczył teren na cele, które będą współgrałby z aquaparkiem i budowaną właśnie salą widowiskowo-teatralną - mówi Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk. Władze dopuszczają możliwość budowy obiektu o powierzchni sprzedaży do 2 tysięcy metrów. Rozstrzygnięcie przetargu ma nastąpić w połowie lipca.
Ziemię z lotniska w Smoleńsku i lasu katyńskiego przywiozła do Suwałk delegacja władz miasta, duchowieństwa, służb mundurowych, kombatantów i harcerzy. Dziś Czesław Renkiewicz, prezydent miasta pokazał urny z ziemią dziennikarzom, opowiedział o wizycie w Smoleńsku i Katyniu i zaprosił mieszkańców na miejskie uroczystości rocznicy katastrofy rządowego samolotu w Smoleńsku. Z relacji prezydenta wynika, że lotnisko w Smoleńsku to przygnębiające, zaniedbane, nieuporządkowane miejsce.- Ciśnie się pytanie, jak w takim miejscu można lądować tak dużym samolotem - mówił prezydent. W niedzielę urny z ziemią zostaną złożone na cmentarzu parafialnym w Suwałkach przy alejce od strony ulicy Grunwaldzkiej. W tym samym miejscu powstanie później obelisk upamiętniający ofiary Zbrodni Katyńskiej i katastrofy rządowego samolotu w Smoleńsku. Rocznicowe uroczystości ku czci ofiar Zbrodni Katyńskiej i katastrofy rządowego samolotu rozpoczną się w niedzielę o godzinie 16:00 w konkatedrze pod wezwaniem św. Aleksandra. Mszę świętą będzie koncelebrował biskup ełcki Jerzy Mazur.
Nie będzie wybiegów dla psów w Suwałkach. Z pomysłem utworzenia takich miejsc wystąpiła dziś podczas sesji Anna Ruszewska, radna z klubu "Łączą nas Suwałki". Zdaniem Ruszewskiej wybiegi pomogłyby w utrzymaniu czystości w mieście. Niedawno informowaliśmy, że sprawa sprzątania po czworonogach stanowi w Suwałkach spory problem. Niektóre trawniki w centrum dosłownie toną w psich odchodach. W odpowiedzi na interpelację radnej Czesław Renkiewicz, prezydent miasta poinformował, że wybiegi w innych miastach nie sprawdziły się. Ponadto wyznaczenie miejsca pod ich utworzenie stanowi spory problem. Miasto chce postawić na akcję informacyjną, która ma zachęcić właścicieli czworonogów do sprzątania po pupilach.
Niewykluczone, że w Suwałkach dojdzie do likwidacji szkół. Chociaż przyjęta dziś przez Radę Miasta Strategia Oświaty Miasta do 2015 nie przewiduje wygaszania placówek, to nie znaczy, że do likwidacji nie dojdzie. Jak mówi Czesław Renkiewicz, prezydent miasta w najbliższych latach suwalska oświata znajdzie się w obliczu niżu demograficznego, na który trzeba będzie zareagować. Za cztery lata w szkołach ponadgimnazjalnych ma być o tysiąc uczniów mniej niż teraz. Prezydent nie chce mówić, która szkoła potencjalnie przewidziana byłaby do likwidacji. W dyskusjach brane są pod uwagę suwalskie licea. Ewentualne decyzje zależą od poziomu naboru. Renkiewicz zapewnia, że sprawa będzie głęboko przemyślana i wyważona. Likwidacji szkół może zapobiec aktualna sytuacja kadrowa szkół. Ponad 10 procent nauczycieli jest w wieku emerytalnym i potencjalnie mogłoby odejść z pracy.
Prezydent Suwałk wybrał koncepcję Placu Marii Konopnickiej. To propozycja, która podczas konsultacji społecznych oznaczona była numerem 8. Koncepcja zawiera jednocześnie elementy parku i rynku, czyli trawniki i drzewostan oraz plac, na którym można organizować plenerowe imprezy.- Praca godzi oczekiwania zarówno młodego jak i starszego pokolenia suwalczan - mówi Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk. Przypomnijmy, że mieszkańcy mieli do wyboru 9 propozycji, które zostały wyróżnione w ogłoszonym przez ratusz konkursie. Do urzędu wpłynęło 600 opinii, a kolejne 150 przesłał jeden z portali internetowych. Głos zabrała też Miejska Komisja Urbanistyczno-Architektoniczna. Wyniki wskazywały na prace oznaczone numerami 2,8 i 9. Prezydent wybrał koncepcję numer 8 ale wymaga ona dopracowania. Włodarz chce, aby na placu była scena na potrzeby miejskich imprez. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to w tym roku będzie gotowy ostateczny projekt placu. Jeśli znajdą się pieniądze w przyszłym roku ruszą prace.
Jak rozwiązać problemy komunikacyjne w Suwałkach mówią dziś w miejscowym Ratuszu fachowcy z Warszawy. Władze Suwałk poprosiły ekspertów z zewnątrz, aby przyjrzeli się miejskim ulicom i przygotowali prognozę ruchu na najbliższe 10 lat. Dziś fachowcy z firmy MMR prezentują swoje spostrzeżenia. Jak się okazuje, sytuacja na nie jest najgorsza. Zdaniem fachowców trudno jeździ się na Osiedlu Północ. Dobry układ ulic jest na Osiedlu Powstańców Wielkopolskich. Dobrym rozwiązaniem są też liczne ronda. Eksperci prognozują, że w ciągu 10 lat wewnętrzny ruch uliczny w Suwałkach wzrośnie o 15 procent. Zakładają też, że powstanie obwodnica miasta, która wyprowadzi tranzyt poza miasto. Wtedy władze powinny zadbać o drożność ruchu w kierunkach wschód-zachód. Jak mówi Michał Mokrzański z warszawskiej firmy MMR Projekt, potrzebna będzie też rozbudowa układu dróg. Łukasz Kurzyna, zastępcą prezydenta miasta liczy, że wnioski fachowców pomogą w planowaniu rozwiązań komunikacyjnych w Suwałkach.
Nie w centrum miasta a na suwalskim cmentarzu będzie miejsce pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej. Decyzję w tej sprawie większością głosów podjęli dziś podczas sesji miejscy radni. Za uchwałą głosowała koalicja czyli SLD, PO, Blok Samorządowy i Łączą nas Suwałki. Przeciwko takiej decyzji, jak wcześniej zapowiedzieli, byli radni z klubu Prawo i Sprawiedliwość. Tuż przed głosowaniem Grzegorz Gorlo, szef klubu PiS przeczytał oficjalne oświadczenie, w którym skrytykował zmianę lokalizacji miejsca pamięci. Przypomniał, że przed rokiem PiS poparł inicjatywę upamiętnienia ofiar katastrofy w centrum miasta. Radny dał do zrozumienia, że jego zdaniem inicjatorzy pomysłu utworzenia miejsca pamięci chcieli osiągnąć cele polityczne przed zeszłorocznymi wyborami. Taka postawa Grzegorza Gorlo wywołała szeroką dyskusję. Koalicyjni radni przypomnieli, że lokalizację na cmentarzu zasugerował ksiądz Jarema Sykulski, proboszcz jednej z miejscowych parafii. Mówili, że park w centrum miasta to obszar rozrywki, nieodpowiedni na lokalizację miejsc pamięci.- Miejsce krzyża jest w kościele a miejsce zmarłych w naszych sercach - mówił Krzysztof Tumialis z koła Platformy Obywatelskiej. Krytycznie wystąpienie szefa klubu PiS ocenił też Tadeusz Zamaro z Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Włodzimierz Marczewski z klubu "Łączą nas Suwałki" zwrócił uwagę na okoliczności podjęcia pierwszej uchwały. Wyjaśnił, że lokalizacja w centrum została wyznaczona tuż po katastrofie, w momencie silnych emocji i być może decyzja nie była trafna. Zgodnie z uchwałą, którą dziś podjęli rajcy miejsce na cmentarzu przy ulicy Bakałarzewskiej będzie upamiętniać ofiary zbrodni katyńskiej i tragicznie zmarłych w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem. Do Suwałk zostaną przewiezione urny z ziemią z obu miejsc: Katynia i Smoleńska.
Nagrody w dziedzinie kultury za ubiegły rok wręczył w piątek Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk. Włodarz wyróżnił osoby, zespoły, fundacje i instytucje, które w propagowanie kultury wkładają szczególnie dużo pracy. Z laureatami prezydent spotkał się w miejscowym Klubie Garnizonowym. Za 30 lat nieprzerwanej pracy, propagowania kultury teatralnej oraz wzorców aktywnego i twórczego sposobu spędzania wolnego czasu nagrodę jubileuszową otrzymał Teatr Amatorski „Grupa Kłusowników-Straż Przednia” im. Karola Wojtyły w Suwałkach. Marta Siłkowska otrzymała nagrodę za działania edukacyjne i aktywizujące osoby starsze do czynnego uczestnictwa w kulturze. Prezydent nagrodził też Annę Szafranowską za osiągnięcia w dziedzinie muzyki gospel i Marka Zborowskiego-Weychmana za osiągnięcia w dziedzinie edukacji muzycznej, czego efektem są liczne sukcesy wychowanków Studia Piosenki „Beciaki”.- To dzięki moim podopiecznym ta nagroda- powiedział Zborowski-Weychman. Nagrodę odebrały też Zespoły Mażoretek FLEKSIK i FLEKS przy Młodzieżowym Domu Kultury w Suwałkach. Dowodem ich osiągnięć są zdobyte prestiżowe nagrody na międzynarodowych konkursach mażoretek, tamburmajorek i cheerleaderek, a także za czynny udział w życiu kulturalnym Miasta. Kolejni laureaci to Suwalska Rada Kombatantów i Osób Represjonowanych, która angażuje się w działania na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i Suwalskie Stowarzyszenie Miłośników Historii „Penetrator” - o powstaniu Stowarzyszenia mówi viceprezes Mirosław Surmacz. Nagrodę otrzymała też Fundacja Miasto między innymi za osiągnięcia w zakresie organizacji imprez i podejmowania działań na rzecz edukacji kulturalnej. Ostatni laureat na liście to Stowarzyszenie Aktywności Społeczno-Artystycznej ,,Nie Po Drodze". Stowarzyszenie słynie z organizacji festiwalu teatralnego ,,Suwalskie Teatr - Akcje".
- Brud, że wstyd wejść i bałagan - mówi o bazarze w centrum Suwałk Grzegorz Gorlo, miejski radny z klubu Prawo i Sprawiedliwość. Dziś podczas sesji rady miasta Gorlo w ostrych słowach ocenił sytuację na targowisku. Wytknął zarządcy brudne kotary przed halą, zaśnieżone alejki, brak kas fiskalnych u osób, które sprzedają bilety. Gorlo pytał też, kto ustala wysokość opłat za teren na targowisku. Zwrócił uwagę, że na terenie bazaru dochodzi do włamań. Z oceną radnego nie zgadza się Wiesław Osewski, prezes spółki Targowiska Miejskie w Suwałkach. Uważa, że słowa Grzegorza Gorlo są krzywdzące. Podczas sesji Osewski wyjaśnił, że stawki czynszu były ustalane w porozumieniu z przedsiębiorcami. Zapewnił, że bilety opłaty targowej emituje magistrat, posiadają one wszelkie cechy identyfikacyjne i sprzedawcy skrupulatnie się z nich rozliczają. Poinformował też, że śnieg jest wywożony, kotary i koce wieszają sami kupcy, aby ochronić towary przed mrozem, a włamania należą do rzadkości.
Kontrowersje wzbudził pomysł lokalizacji obelisku upamiętniającego ofiary katastrofy smoleńskiej na suwalskim cmentarzu. - Bo cmentarz jest dla zmarłych - mówi Grzegorz Gorlo, suwalski radny opozycyjnego klubu PiS. Pierwotnie obelisk miał stanąć w centrum miasta, w Parku Konstytucji 3 Maja. Niedawno pojawił się nowy pomysł i nowa lokalizacja. Miasto chce zorganizować wyjazd delegacji do Smoleńska i Katynia. Przywiezie ona z tych miejsc ziemię, która zostanie wystawiona w urnach przy obelisku upamiętniającym ofiary Zbrodni Katyńskiej oraz katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. Ma on stanąć w kwietniu, w pierwszą rocznicę katastrofy, w nowej części cmentarza przy ulicy Bakałarzewskiej. Takiej lokalizacji zdecydowanie sprzeciwia się Grzegorz Gorlo i przypomina, że to świętej pamięci Józef Gajewski, prezydent Suwałk wskazał miejsce w centrum miasta. Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk wyjaśnia, że propozycja zmiany lokalizacji pojawiła się po rozmowie władz z księdzem Jaremą Sykulskim, moderatorem miasta. Ponadto ksiądz Ryszard Gwiazdowski z parafii pod wezwaniem świętego Aleksandra zgodził się przekazać miejsce na cmentarzu. Renkiewicz dodaje, że do władz dotarły też inne głosy przeciwko umieszczeniu pomnika w parku. Ostateczna decyzja w sprawie zmiany miejsca należy do całej Rady Miasta.
Sprawą budowy biogazowni w podsuwalskim Dubowie II-gim zainteresowali się dziś miejscy radni. Taką inwestycję niedaleko Suwałk chce zrealizować warszawska firma, która zabiega już o stosowne pozwolenia. Włodzimierz Marczewski z klubu ,,Łączą nas Suwałki" zwrócił uwagę, że wśród mieszkańców pojawiają się negatywne głosy w tej sprawie. Radny pytał o lokalizację inwestycji i ewentualne konsultacje wśród mieszkańców. Protest przeciwko biogazowni zapowiedzieli już mieszkańcy Dubowa II-go, a dziś to samo zrobił Piotr Czarniecki, sołtys pobliskiej wsi Dubowo I, gdzie mieszka około 40 rodzin. - Miasto na razie nie będzie protestować - tak przynajmniej mówi Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk. Zdaniem włodarza, w tej chwili za mało wiadomo na temat lokalizacji inwestycji.
Władze Suwałk tracą cierpliwość w sprawie obwodnicy miasta. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom nadal nie ma decyzji, którędy będzie biegła droga. Ostatnie spotkanie w tej sprawie zakończyło się fiaskiem. Niebawem odbędą się kolejne rozmowy. Czesław Renkiewicz, prezydent miasta podchodzi do sprawy sceptycznie. Włodarz nie wyklucza zamknięcia suwalskich ulic dla ruchu ciężarówek w godzinach nocnych. Już polecił swoim urzędnikom sprawdzenie możliwości wprowadzenia takiego zakazu. Chce, aby decyzja zapadła zgodnie z wszelkimi obowiązującymi przepisami i nikt nie mógł jej podważyć. - Taka decyzja to ostateczność. Suwałki to nie Łomża, którą tiry mogą ominąć. Na dodatek wokół miasta nie ma parkingów, na których kierowcy mogliby przeczekać noc - wyjaśnia. Przypomnijmy, że ostatnio w Warszawie podczas spotkania z drogowcami wójt gminy Suwałki, starosta powiatu suwalskiego i miejscowy poseł opowiedzieli się za wariantem przebiegającym bliżej miasta. Fachowcy z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad za wersją, która umożliwi w przyszłości budowę lotniska. Taka rozbieżność może opóźnić prace przygotowawcze do budowy trasy. Rozstrzygnięciem wątpliwości zajmie się teraz białostocki oddział dyrekcji i suwalskie samorządy.
Kilkanaście osób pojawiło się dziś w suwalskim Ratuszu na rozpoczęciu konsultacji w sprawie zagospodarowania Parku im. Marii Konopnickiej. W sali numer 26 mają do dyspozycji makietę i plansze z przygotowanymi przez fachowców projektami. To koncepcje, które projektanci złożyli na ogłoszony w sprawie parku konkurs. Dziś projektanci także pojawili się w Ratuszu i pokazywali swoje projekty. W Urzędzie Miasta jest też urna i karty do głosowania, na których mieszkańcy mogą wskazać wybrany projekt i uzasadnić swoją decyzję. Konsultacje mają pomóc władzom miasta wyborze wizji parku- mówi Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk. Konsultacje w Urzędzie Miasta zakończą się o godzinie 18:00-tej. Projekty zagospodarowania parku można również obejrzeć na stronie internetowej suwalskiego Ratusza. Konsultacje za pośrednictwem internetu potrwają do 2 marca.
Władze miasta wybrały logo Suwałk. Po zapoznaniu się z 50 opiniami, które wpłynęły do Ratusza Czesław Renkiewicz, prezydent miasta podjął decyzję. Wybrał projekt określany jako ,,suwalskie słońce" z wieżami suwalskich budowli. Przypomnijmy, że logo ma być elementem systemu identyfikacji wizualnej, którego przygotowanie zlecono agencji Metamorphosis Brand Communication. Agencja zaproponowała pięć projektów logo. Mieszkańcy mogli obejrzeć propozycje na stronie Urzędu Miasta i drogą mailową wyrazić swoją opinię.- Nowe logo, które wybrał prezydent miasta określane jest mianem ,,suwalskie słońce" - mówi Jarosław Filipowicz, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Suwałkach. Logotyp, czyli napis: ,,Suwałki" wykonany został przy użyciu czcionek sugerujących odręczność.
Tegoroczny budżet Suwałk zatwierdzili dziś miejscy radni. Dokument przewiduje 287 milionów złotych dochodu i 290 milionów złotych wydatków. W bieżącym roku władze miasta najwięcej pieniędzy, bo ponad 100 milionów złotych przeznaczą na oświatę, prawie 50 milionów na pomoc społeczną i 63 miliony na inwestycje. Spośród zadań inwestycyjnych najwięcej miasto wyda na realizację sali koncertowo teatralnej - 23 miliony złotych, rozbudowę bazy Ośrodka Sportu i Rekreacji - 14 milionów oraz przebudowę ulic Merceckiego i Buczka. Zdaniem władz miasta przyjęty budżet jest bezpieczny. Trzeba jednak zauważyć, że to drugi w ciągu ostatnich dwudziestu lat tak proinwestycyjny budżet Suwałk. Pierwszy to ten zeszłoroczny, w którym na inwestycje przewidziano 110 milionów złotych mówił Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk. Budżet poparło 19 spośród 23 rajców. Zdaniem Stanisława Kulikowskiego z koalicyjnego klubu "Łączą nas Suwałki" przyjęty plan przełoży się na rozwój miasta. Podobnego zdania jest Józef Kimera z klubu Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Pozostali, opozycyjni rajcy z klubu Prawo i Sprawiedliwość wstrzymali się od głosu. - Nie braliśmy udziału w tworzeniu dokumentu i nie chcemy brać odpowiedzialności - wyjaśniał Grzegorz Gorlo z klubu PiS. Radny zwrócił uwagę, że Prawo i Sprawiedliwość ma inną niż miasto koncepcję budżetu. - Nie dostrzegamy procesu rozliczania wydanych pieniędzy - powiedział.
167 mln złotych po stronie dochodów i prawie 190 mln złotych po stronie wydatków. Tak kształtuje się budżet Urzędu Miasta w Ełku na rok 2011. Deficyt budżetowy w wysokości 23 mln złotych zostanie pokryty emisją obligacji. Dziś miejscy radni jednogłośnie uchwalili budżet. Inwestycje prowadzone w 2011 roku pochłoną prawie 55 mln złotych. Większość z nich będzie finansowana ze środków unijnych oraz z budżetu państwa - mówi Jarosław Wróbel skarbnik Urzędu Miasta w Ełku. Najwięcej miasto zarabia na podatkach. Do puli Urzędu Miasta z tego tytułu w 2011 roku wpłyną 42 mln zł. Najwięcej miasto wyda na oświatę. Do subwencji otrzymywanej z państwa na prowadzenie szkół wynoszącej 38 mln zł miejski ratusz dołoży około 7 mln z budżetu miasta. Z projektu budżetu zadowoleni są przewodniczący klubów zasiadający w radzie miasta. Konrad Siemienkiewicz z PO, Karol Marchel z PiSu, Bogusław Wisowaty z Dobra Wspólnego oraz Jerzy Czepułkowski z SLD uważają, że budżet pro-inwestycyjny pozwoli rozwijać się miastu. Zadłużenie miasta na koniec roku 2011 wyniesie 77 mln złotych.
Konsultacje społeczne w sprawie zagospodarowania Parku im. Marii Konopnickiej w Suwałkach ogłosił Urząd Miejski. Przypomnijmy, że władze miasta chciały wybrać koncepcję parku w drodze konkursu. Wpłynęło kilkanaście prac, dziewięć zostało wyróżnionych. Jednym z punktów konsultacji społecznych będzie spotkanie z mieszkańcami miasta. W najbliższy poniedziałek w Ratuszu suwalczanie będą mogli obejrzeć projekty z ich wizualizacją. - Zapraszamy w godzinach od 10 do 14 do sali nr 26- mówi Jarosław Filipowicz, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Suwałkach. W poniedziałek wszystkie prace zostaną również zaprezentowane na stronie suwalskiego Ratusza. Konsultacje potrwają do 2 marca.
Wyjątkowa uroczystość w suwalskim Ratuszu. Dziś rodziny, w których co najmniej trzech synów służyło w wojsku, otrzymały Złote i Srebrne Medale Ministra Obrony Narodowej za Zasługi dla Obronności Kraju. Były gratulacje, wspólne zdjęcie, a nawet łzy wzruszenia. Jednymi z odznaczonych Srebrnym Medalem byli Anna i Eugeniusz Nietubyć. - W tamtych czasach trudno było wychować dzieci na porządnych obywateli i patriotów - wspominają oboje. Kiedy ogłoszono stan wojenny, dwaj synowie Państwa Nietubyć byli w wojsku. - Przeżyłam wtedy straszny lęk. Nie wiedziałam co się z nimi dzieje, a na Śląsku, gdzie wtedy mieszkaliśmy, były czołgi - mówi Radiu 5 Anna Nietubyć. Wyjątkowy powód do dumy mieli dziś Państwo Halina i Grzegorz Kot, którzy jako jedyni otrzymali Złoty Medal. W rodzinie Państwa Kotów wojsko to tradycja. - Sam służyłem 26 lat, moi synowie są zawodowymi żołnierzami, a wojskowością już interesują się wnuki - mówi Radiu 5 Grzegorz Kot. Medale zasłużonym wręczał dziś major Arkadiusz Gorzkowski, zastępca Wojskowego Komendanta Uzupełnień w Suwałkach. - Te odznaczenie to ukoronowanie rodzin za obywatelskie wychowanie dzieci i oddanie ich wojsku - mówił major. Warto dodać, że medale otrzymali dziś również pracownicy Urzędu Miejskiego w Suwałkach. Złotym medal wyróżniony został Daniel Jaroszewicz, naczelnik Wydziału Spraw Obywatelskich, srebrnym Grzegorz Żukowski, kierownik Referatu Obrony Cywilnej, Zarządzania Kryzysowego i Spraw Obronnych, a brązowym Brązowym Adam Karczewski, sekretarz Ratusza.
Złote medale otrzymali:
Halina i Grzegorz Kot
Srebrne Medale otrzymali:
Marianna i Tadeusz Jabłońscy
Anna i Eugeniusz Nietubyć
Janina i Jan Słowikowscy
Janina i Witold Świaccy
Wanda i Witold Urbanowicz
Leonarda Perkowska
Genowefa Słabińska
Regina Morańska
Leokadia Piekarska
Jerzy Chomicz
Prezydent Suwałk nagrodził mieszkańców miasta za najpiękniejsze dekoracje świąteczne. Wszystko w ramach konkursu ,,Jest taki świąteczny czas...". Dziś w Ratuszu odbyło się ogłoszenie listy zwyciezców i wręczenie nagród twórcom dekoracji. Pierwszą nagrodę i tysiąc złotych za najpiękniej udekorowany dom wolnostojący otrzymali Ewa i Jacek Kimszal. Ich posesja przy ulicy Bolesława Świałego wygląda jak z bajki - jest Mikołaj na saniach, księżyc i ufo na dachu, lampkami ozdobione jest też każde drzewo w ogrodzie i brama wjazdowa. - Udekorowanie domu kosztowało nas wiele wysiłku, ale było warto - powiedziała Radiu 5 Ewa Kimszal. W kategorii instytucji pierwszą nagrodę i także tysiąc złotych zdobyło Przedszkole nr 8 z Oddziałami Integracyjnymi. Nad dekoracjami pracowali wszyscy - nauczyciele, dzieci, rodzice i pracownicy administracji i obsługi. Placówka ma już na swoim koncie zwycięstwo w letnim konkursie urzędu miasta ,,Gdzie te piękne ogrody i kwieciste balkony?". - Tym razem pracy nad upiększaniem naszej placówki przyświecał szczytny cel - mówi Radiu 5 Urszula Rutkowska, dyrektor przedszkola.- Część wygranej chcemy bowiem przeznaczyć na rzecz przedszkolaków z gminy Wilków, którą w ubiegłym roku dotknęła powódź - dodała. Trzecia kategoria w konkursie ,,Jest taki świąteczny czas..." to dekoracje balkonów. 700 złotych nagrody za najpiękniej udekorowany balkon otrzymał Wiesław Kimszal, mieszkający przy ul. Noniewicza. Była to już druga edycja konkursu. - Doceniamy pracę mieszkańców bo wszystkim nam się lepiej żyje kiedy miasto wygląda pięknie w świątecznym okresie - mówi Radiu 5 Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk.
To już ostatni moment, żeby zgłosić swoich kandydatów do dorocznej nagrody prezydenta Suwałk ,,Włócznia Jaćwingów". Chodzi o wyróżnienie osób i instytucji, które mają na swoim koncie wybitne zasługi na rzecz miasta w 2010 roku. Zgłoszenia można składać w Urzędzie Miasta jeszcze tylko przez tydzień, do 25 stycznia. - W tym roku prezydent Suwałk uhonoruje kandydatów w sześciu kategoriach - mówi Radiu 5 Jarosław Filipowicz, rzecznik prasowy suwalskiego Ratusza. Laureatów ,,Włóczni Jaćwingów" poznamy, podobnie jak w latach ubiegłych podczas balu charytatywnego, który odbędzie się 26 lutego w hali Ośrodka Sportu i Rekreacji. W następnym tygodniu ruszy sprzedaż biletów. Dochód z balu zostanie przeznaczony na letni wypoczynek podopiecznych Placówki Opiekuńczo - Wychowawczej w Suwałkach. - Bal poprowadzą Jacek Borkowski, aktor znany szerszej publiczności z serialu ,,Klan" i Sylwia Kręcona, prezenterka telewizyjna - dodaje rzecznik.
- Dajmy rządowi jeszcze jedną szansę - mówi po spotkaniu w Warszawie prezydent Suwałk. Włodarz wierzy, że rząd dotrzyma słowa i w 2014 roku rozpocznie budowę obwodnicy miasta. O realizacji inwestycji Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk rozmawiał wczoraj w Warszawie z Radosławem Stępniem, wiceministrem infrastruktury. W spotkaniu uczestniczyli też lokalni posłowie i samorządowcy. Dziś prezydent zaprosił do Ratusza suwalskich dziennikarzy, aby zrelacjonować im przebieg spotkania. Stwierdził, że z optymizmem przyjął zapewnienia ministra. Minister przyznał prezydentowi, że obwodnica Suwałk powinna być realizowana razem z obwodnicą Augustowa, ale to niemożliwe. Po pierwsze, prace przygotowawcze suwalskiej trasy nie są tak rozwinięte jak augustowskiej. Po drugie, ze względu na dług publiczny rząd nie ma wystarczająco dużo pieniędzy. Stępień zapewnił jednak, że zrobi wszystko, aby budowa drogi ruszyła 2014 roku. Do tego czasu będą prowadzone prace przygotowawcze. 25 stycznia zbierze się Komisja Oceny Projektów Inwestycyjnych, która wybierze przedsięwzięcia do realizacji. To da zielone światło do działań przygotowawczych. W ciągu trzech miesięcy ma powstać harmonogram prac. Później przyjedzie czas na zdobycie stosownych pozwoleń, wykup gruntów i wyłonienie wykonawcy, który w 2014 mógłby rozpocząć budowę. Koszt przygotowań szacowany jest na 43 miliony złotych. Pieniądze mają pochodzić ze środków rządowych. Koszt budowy całej obwodnicy Suwałk to ponad 500 milionów złotych. W obecnej sytuacji włodarz sugeruje, aby nie rozszerzać akcji protestacyjnej o pikiety i blokady dróg tylko dać rządowi trzy miesiące na przygotowanie harmonogramu. Jeśli wraz z nadejściem wiosny dokumentu nie będzie to niewykluczone, że dojdzie do pikiet.
Suwałki będą miały logo. Dziś w Ratuszu firma, która miała zaprojektować logo przedstawiła pięć wersji znaku, który będzie symbolizował i promował miasto. Nad projektami pochylili się miejscy urzędnicy, szefowie suwalskich instytucji oraz współpracujący z Suwałkami Norwegowie i Łotysze. Niebawem władze miasta opublikują projekty loga w internecie i zaproszą suwalczan do dyskusji. Zaprezentowane przez wrocławską firmę Metamorphosis Brand Communications prace przewidują pięć wersji loga Suwałk. Wszystkie związane są z promowanym przez miasto hasłem ,,Pogodne Suwałki". Pierwsza wersja kształtem nawiązuje do wigierskiego klasztoru a kolorystyką do map pogody. Druga prezentuje liczne w mieście wieże kościołów i Ratusza, umieszczone na półkolu. Trzeci projekt to kolorowe łezki z tradycyjnym ludowym wzorem zaczerpniętym z pisanki. Czwarta i piąta propozycja nawiązują do tradycyjnego zdobienia stosowanego dawniej w budowie domów na Suwalszczyźnie. Andrzejowi Chuchnowskiemu, przewodniczącemu Rady Miasta Suwałki do gustu przypadła propozycja numer 2. Logo ma pomóc Suwałkom w promocji i ujednoliceniu wizerunku miasta.- Będzie częścią systemu identyfikacji, na który złożą się chociażby jednolite druki miejskie i ustawione na rogatkach witacze - wyjaśnia Marek Buczyński, zastępca prezydenta Suwałk. Wrocławska firma, która pracuje nad systemem wizualizacji Suwałk ma w swoim dorobku ponad 20 takich projektów, między innymi Sieradza, Koszalina lub Puław.- Miasta poświęcają wiele uwagi wizualizacjom, bo to współczesne narzędzie w walce o inwestorów i turystów - mówi Aleksander Sikora z Metamorphosis Brand Communications.
Miejskie stypendia lokalnym twórcom i artystom wręczył dziś Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk. Uroczyste przekazanie środków na tegoroczne działania kulturalne w mieście odbyło się w Ratuszu. Władze miasta już tradycyjnie przyznały artystom pieniądze na realizację kolejnych twórczych zamierzeń. - W tym roku na stypendia przeznaczyliśmy 45 tysięcy złotych- powiedział Radiu 5 prezydent. Zainteresowanych skorzystaniem ze wsparcia władz miejskich w tym roku było aż 17 osób. Spośród zgłoszonych propozycji komisja wybrała trzy najlepsze. Olga Pogorzelska z Fundacji Miasto otrzyma stypendium w wysokości 22 i pół tysiąca złotych na realizację projektu „Człowiek z kamerą". - Za te pieniądze chcę stworzyć pracownię filmową dla młodzieży z Suwałk - powiedziała Radiu 5 Pogorzelska. Kolejna stypendystka to Eliza Ptaszyńska, kustosz Muzeum Okręgowego w Suwałkach, która otrzyma 7 tysięcy złotych za film dokumentalny o Alfredzie Wieruszu-Kowalskim. - Pieniądze pójdą m.in. przygotowanie scenariusza do filmu- mówi Ptaszyńska. Stypendium władz miasta otrzyma też Grażyna Mikłaszewicz-Sewastianowicz. Dzięki wsparciu wysokości 15 tysięcy złotych wyda książkę „Żywot Tymoteusza"/„Świat według Muśki". - Zdecydowałam się na napisanie książki o Tymoteuszu Muśce, ponieważ w ubiegłym roku minęło 20 lat od jego śmierci - wyjaśniła nam stypendystka.
Oficjalne stanowisko w sprawie budowy obwodnicy miasta przyjęli dziś podczas sesji suwalscy radni. W piśmie zagrozili, że jeśli termin realizacji trasy będzie oddalany to rozpoczną długotrwałą blokadę drogi krajowej nr 8 i dojazdu do przejścia granicznego w Budzisku. Będzie to akt obywatelskiego nieposłuszeństwa, który rajcy chcą podjąć z pełną świadomością konsekwencji. Reakcja władz to odpowiedź na propozycje zawarte w projekcie „Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2011-2015”, z których jednoznacznie wynika, że budowa obwodnicy Suwałk została odsunięta w czasie na bliżej nieokreślony termin. W ocenie rajców takie zapisy w projekcie podważają wiarygodność najważniejszych przedstawicieli rządu, którzy gwarantowali rozpoczęcie budowy obwodnicy Suwałk w 2012 roku. Deklaracje budowy nieżyjącemu już Józefowi Gajewskiemu, prezydentowi Suwałk składali w marcu 2009 roku Grzegorz Schetyna - ówczesny wicepremier i Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, a powtórzył je w lutym 2010 roku Cezary Grabarczyk, minister infrastruktury. Zdaniem Stanisława Kulikowskiego z komitetu ,,Łączą nas Suwałki" suwalczanie są oszukiwani. Swoje stanowisko rada wystosowała do premiera i rządu RP, parlamentarzystów oraz Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Andrzej Chuchnowski, przewodniczący Rady Miasta ma nadzieje, że inicjatywa rajców spotka się z reakcją władz centralnych. Obecny na sesji Leszek Cieślik, poseł Platformy Obywatelskiej zapewnił, że nadal jest nadzieja na budowę obwodnicy Suwałk w przewidzianym wcześniej czasie.
Pełen bólu po stracie ważnych osób, ale też obfity w inwestycje - tak podsumowują mijający rok suwalscy radni. Dziś podczas ostatniej w bieżącym roku sesji zapytaliśmy niedawno wybranych radnych, jaki był 2010 rok dla Suwałk i suwalczan. Zapytani podkreślali, że olbrzymią stratą dla miasta była śmierć Józefa Gajewskiego, prezydenta Suwałk. W minionym roku po ciężkiej chorobie zmarł też Grzegorz Wołągiewicz, były włodarz i szef SKS Wigry. Zdaniem radnych mieszkańcy boleśnie odczuli również stratę prezydenta kraju i elity politycznej Polski w katastrofie pod Smoleńskiem. Plusy minionego roku to boom inwestycyjny w Suwałkach. W mieście udało się przebudować ulicę Reja i otworzyć aquapark, powstało Centrum Suwałki Plaza i ruszyła budowa OBI.
Mszę świętą w intencji suwalskiego samorządu odprawił dziś w konkatedrze pod wezwaniem świętego Aleksandra ksiądz biskup ełcki Jerzy Mazur. Biskup apelował do nowo wybranych rajców i prezydenta, aby wspierali wszystkich mieszkańców.- Płyniemy w tej samej łodzi - mówił podczas kazania. Później biskup wziął udział w sesji Rady Miasta, gdzie złożył życzenia i podzielił się opłatkiem z władzami miasta.
Agnieszka Rzatkowska z PO, Józef Kimera z SLD i Stanisław Sieczkowski z Bloku Samorządowego zostali wiceprzewodniczącymi Rady Miasta Suwałki. W prezydium nie będzie przedstawiciela PiS-u. Wybory wiceprzewodniczących rady odbyły się dziś podczas kolejnej sesji. Wcześniej, pierwszego grudnia rajcy wybrali przewodniczącego, którym został Andrzej Chuchnowski z klubu ,,Łączą nas Suwałki". Klub tworzą radni wybrani z komitetu ,,Suwałki- Wizja Gajewskiego". Dziś przyszedł czas na wybór trzech wiceprzewodniczących. Kluby zgłosiły czterech kandydatów. W wyniku wyborów miejsca w prezydium zajęli: Agnieszka Rzatkowska z Platformy Obywatelskiej, która uzyskała 14 głosów, Józef Kimera z Sojuszu Lewicy Demokratycznej, którego poparło 12 radnych i Stanisław Sieczkowski z Bloku Samorządowego, który dostał 20 głosów. Stanisław Kulikowski z komitetu ,,Łączą nas Suwałki" nie ukrywa, że wybór Rzatkowskiej to wynik ustaleń koalicyjnych.- PO jest w koalicji - mówi. Kulikowski przyznaje też, że miasto chce dać Platformie sygnał o chęci współpracy.- W sejmiku są przedstawiciele PO. Bardzo nam zależy na dobrym kontakcie - tłumaczy. Sama zainteresowana decyzje radnych komentuje lakonicznie.- Cieszy mnie zaufanie rady - mówi Rzatkowska. W prezydium nie będzie przedstawiciela Prawa i Sprawiedliwości. Grzegorz Gorlo z PiSu uzyskał czwarty wynik. Kandydata poparło siedmiu radnych.- 25 procent mieszkańców nie ma reprezentacji w zarządzie - ocenia Gorlo i zapowiada, że PiS zostanie "twardą opozycją".
Obchody Roku Marii Konopnickiej podsumowały dziś władze Suwałk. W tym celu Czesław Renkiewicz, prezydent miasta zaprosił do Ratusza osoby i przedstawicieli instytucji, które angażowały się w organizację i przygotowanie stosownych uroczystości. Program działań podjętych dla uczczenia pamięci Konopnickiej był bardzo bogaty. Wiele instytucji w mieście nosi imię poetki i dlatego rok 2010 obfitował w akcenty przypominające jej postać. Miasto wydało na organizację obchodów i inne przedsięwzięcia 200 tysięcy złotych.- Wśród najważniejszych wydarzeń należy wymienić przede wszystkim odnowienie pomnika Marii Konopnickiej w parku jej imienia i emisję monety z wizerunkiem poetki - mówi Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk.- W obchody roku poetki intensywnie włączyło się I Liceum Ogólnokształcące imienia Marii Konopnickiej w Suwałkach - mówi Bożenna Szynkowska, dyrektor placówki. Na spotkaniu z prezydentem obecna była też Magdalena Wołowska - Rusińska, kierownik muzeum imienia poetki, która podczas jednej z uroczystości wcieliła się w rolę Marii Konopnickiej. Wszystkim zaangażowanym w uroczystości Czesław Renkiewicz złożył podziękowania i wręczył pamiątkowe medale z wizerunkiem poetki.
Ślubowanie złożył dziś Czesław Renkiewicz, niedawno wybrany prezydent Suwałk. Zaprzysiężenie prezydenta odbyło się podczas drugiej sesji Rady Miasta Suwałki w obecności rajców, urzędników, przedstawicieli jednostek podległych prezydentowi, szefów służb mundurowych i mediów. Po ślubowaniu w swoim 20-minutowym wystąpieniu prezydent zarysował plan swoich działań. Zapewniał, że będzie działać na rzecz budowy obwodnicy Suwałk, wspierać inwestorów, dbać o bezpieczeństwo i poziom edukacji. Włodarz deklarował pomoc najuboższym i realizację ponad 70 miejskich inwestycji, między innymi w zakresie poprawy komunikacji, rozwoju budownictwa socjalnego i społecznego. Renkiewicz chce dokończyć działania już zainicjowane. Prezydent zapewnił też, że samorząd będzie działać przejrzyście. - Nie będzie mojej akceptacji dla sytuacji o negatywnym odbiorze społecznym - zapowiedział. Pod koniec wystąpienia Renkiewicz podał nazwiska swoich zastępców. Będą nimi Marek Buczyński, który pełnił funkcję zastępcy prezydenta, kiedy miastem władał Józef Gajewski, zmarły włodarz Suwałk oraz Łukasz Kurzyna, naczelnik Wydziału Strategii i Rozwoju Urzędu Miasta Suwałki. Kurzyna ma 31 lat, ukończył między innymi ekonomię na Uniwersytecie w Białymstoku, w Ratuszu pracował od 3 i pół roku. Jako zastępca będzie zajmował się kwestiami gospodarczymi.
Andrzej Chuchnowski pokieruje Radą Miasta Suwałki. Decyzję w tej sprawie radni podjęli dziś, tuż po ślubowaniu, na pierwszej po wyborach sesji. Chuchnowski to były dyrektor Biblioteki Publicznej imienia Marii Konopnickiej w Suwałkach. Właśnie dziś przeszedł na emeryturę. Mandat radnego zdobył startując z komitetu ,,Suwałki - Wizja Gajewskiego". Wybór na przewodniczącego był dla Chuchnowskiego zaskoczeniem. Pierwszym kandydatem na tą funkcję był poprzedni szef rady, Włodzimierz Marczewski. Podczas głosowania zdobył 11 głosów. Tyle samo radnych było przeciwko Marczewskiemu. Po półgodzinnej przerwie głosowanie powtórzono. Tym razem jeden z radnych zaproponował kandydaturę Andrzeja Chuchnowskiego. Po podliczeniu głosów okazało się, że za Chuchnowskim głosowało 19 rajców, przeciwko był jeden, jeden wstrzymał się od głosu, a jedna osoba oddała głos nieważny.
300 flag w niespełna 5 minut rozdali Wiesław Stelmach, pełniący obowiązki prezydenta Suwałk i jego zastępcy. Po darmowe biało-czerwone flagi w patio Urzędu Miasta ustawiła się długa kolejka.- Wznawiamy akcję rozdawania flag, którą miasto zapoczątkowało przed Świętem 3-go Maja - powiedział Radiu 5 Wiesław Stelmach. Mieszkańcy chętnie korzystali z okazji zdobycia darmowej flagi. Zapewniali, że 11 listopada zawieszą je na elewacjach domu aby pokazać swój patriotyzm.
Po raz ostatni na sesji spotkali się dziś suwalscy radni. Mimo, iż pożegnalna dla tej kadencji sesja odbyła się pod koniec października, to dziś rajcy spotkali się jeszcze raz, m.in. po to aby rozpatrzeć zmiany w budżecie miasta.- Chodziło o prace wyłącznie kosmetyczne - mówi Radiu 5 Włodzimierz Marczewski, przewodniczący Rady. Ostatnia sesja była bardzo krótka. Trwała zaledwie pół godziny. W tym czasie radni podjęli cztery uchwały. Między innymi dotyczącą opinii na temat przekształcenia Szpitala Wojewódzkiego w Łomży, podwyższenia kapitału Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji oraz ustalenia stawek dla ZBM-u. Podczas dzisiejszego spotkania nie było ani zapytań ani interpelacji.
- Udana - mówią o mijającej kadencji suwalscy radni. Dziś spotkali się na ostatniej sesji. To doskonała okazja do podsumowania minionych czterech lat pracy Rady Miasta. Zdaniem szefów działających wa Radzie Miasta klubów kadencja minęła na ciężkiej pracy. Rajcy podkreślają rozmach inwestycyjny miasta i doskonałą współpracę ze zmarłym prezydentem Suwałk Józefem Gajewskim- mówi Stanisław Kulikowski, szef klubu Porozumienie dla Suwałk. W podobnym tonie wypowiada się Andrzej Turowski, przewodniczący "Bloku Samorządowego". Za namacalny sukces suwalskiego samorządu Tadeusz Zamaro, szef klubu Sojuszu Lewicy Demokratycznej uważa przebudowę ulicy Reja. Andrzej Matusiewicz, który kieruje klubem Prawo i Sprawiedliwość dostrzega pewne błędy. Uważa, że samorząd za mało zrobił na rzecz rozwoju społeczeństwa obywatelskiego. W sumie w ciągu 4 lat radni podjęli prawie 500 uchwał. Najwięcej, bo prawie 70 dotyczyło miejscowego planu zagospodarowania terenu. Na drugim miejscu uplasowała się oświata - 46 uchwał, a 36 dotyczyło majątku miasta. Włodzimierz Marczewski, przewodniczący Rady Miasta podkreśla, że gremium pracowało w zgodzie, bez większych spięć.
Powstanie "Biblioteka Trzech Wieków Suwałk". Taką decyzję podjeli dziś miejscy rajcy. Biblioteka to pomysł miejscowych historyków. Z okazji zbliżającego się 300-lecia miasta chcą przygotować 35 dzieł poświęconych Suwałkom. Wśród nich będą albumy, monografia ulic, biografie znanych mieszkańców. Całość ma być gotowa do 2020 roku, kiedy to miasto będzie świętować 300-lecie. Jednym z autorów będzie Andrzej Matusiewicz, miejski radny i historyk. Przeciwko przyjęciu uchwały o realizacji biblioteki głosował jedynie Ryszard Ołów z klubu Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Radny zwrócił uwagę na koszt przedsięwzięcia. Według szacunków "Biblioteka Trzech Wieków Suwałk" będzie pochłaniać 150 tysięcy złotych rocznie przez kolejne 9 lat. Ponadto zdaniem Ołowia, bibliotekę należy zamówić. Tymczasem przegłosowana uchwała zakłada, kto będzie autorem. Projektu uchwały bronił Wiesław Stelmach, pełniący obowiązki prezydenta Suwałk. Stelmach wyjaśnił, że miasto nie wyda na bibliotekę dodatkowych pieniędzy. - To środki zapisane w budżecie miasta w ramach wydatków na kulturę i ochronę dziedzictwa narodowego - tłumaczył.
Suwalscy radni upamiętnili ofiary Obławy Lipcowej w 1945 roku i członków Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Podczas sesji nazwali teren u zbiegu ulic Pułaskiego i Armii Krajowej Placem Ofiar Obławy Augustowskiej w lipcu 1945 roku na Suwalszczyźnie. Natomiast nowemu rondu u zbiegu ulic Reja i Kowalskiego, na północy miasta, nadali Imię Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Za decyzję w tej sprawie dziękował rajcom Fabian Daniłowicz, prezes Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość w Suwałkach. Ruch Oporu bez Wojny i Dywersji ,,Wolność i Niezawisłość", była polską cywilno - wojskową organizacją antykomunistyczną. Obława z lipca 1945 roku, nazywana też augustowską, przeprowadzona w północno - wschodniej Polsce to największa powojenna zbrodnia w naszym kraju. Sowieci zamordowali przynajmniej sześćset osób podejrzanych o sprzyjanie antykomunistycznemu podziemiu.
Tytuł ,,Zasłużony dla Miasta Suwałk" nadali dziś zmarłym prezydentom Józefowi Gajewskiemu i Grzegorzowi Wołągiewiczowi suwalscy radni. Taki sam tytuł przyznali też Lechowi Nowikowskiemu, emerytowanemu działaczowi sportowemu z Suwałk. O ile w przypadku Nowikowskiego rajcy byli jednogłośni to podczas głosowania dotyczącego tytułów dla prezydentów nie obyło się bez dyskusji. Radni klubu Prawo i Sprawiedliwość nie wzięli udziału w głosowaniu bo uznali, że tryb i czas przyznania tytułu prezydentom są nieodpowiednie. Jak wyjaśnił Andrzej Matusiewicz, przewodniczący klubu, decyzja w tej sprawie zapadła zbyt szybko a sposób przeprowadzenia formalnej procedury określił jako żenujący. Na oświadczenie Matusiewicza zareagował Stanisława Kulikowski, radny z klubu ,,Porozumienie dla Suwałk".- Są sprawy, o których się nie dyskutuje - powiedział. Matusiewicz zastrzegł, że nie kwestionuje zasług prezydentów.- Chodzi jedynie o sprawy formalne, które zostały przeprowadzone w sposób żenujący, niemal na wyścigi - tłumaczył w rozmowie z Radiem 5. Przypomnijmy, że Józef Gajewski zmarł 25 lipca a Grzegorz Wołągiewicz 1 września bieżącego roku. Obaj przyczynili się do rozwoju Suwałk. Uhonorowany Lech Nowikowski to zasłużony działacz sportowy, który rozwijał w mieście takie dyscypliny jak modelarstwo lotnicze, strzelectwo i badminton. Nowikowski jest na emeryturze. Cieszył się, że rajcy zauważyli jego pracę.
Wzrośnie wysokość podatków od nieruchomości w Suwałkach. Uchwałę w tej sprawie podjęli dziś miejscy rajcy. Przyjęta przez radę zmiana stawek oznacza wzrost opłat średnio o 3 procent. Wyjątkiem są stawki za tak zwane grunty pozostałe, w tym zajęte na prowadzenie odpłatnej, statutowej działalności pożytku publicznego, gdzie planowany wzrost wynosi 8 procent. Podatek za budynki lub ich części mieszkalne ma wzrosnąć o 2 grosze za metr kwadratowy, co stanowi podwyżkę o 3,5 procent. Za metr powierzchni budynku przeznaczonej na działalność gospodarczą w Suwałkach trzeba będzie zapłacić o 60 groszy więcej.- Dzięki podwyżce podatków do miejskiej kasy w przyszłym roku wpłynie o milion złotych więcej - mówi Czesław Renkiewicz, zastępca prezydenta Suwałk. Renkiewicz zastrzega jednak, że przyjęta podwyżka nie jest największą możliwą, na którą pozwala odpowiednie rozporządzenie ministra finansów.
Będzie więcej parkingów w centrum Suwałk. Aby taka inwestycja była możliwa suwalscy radni zmienili dziś plan zagospodarowania przestrzennego ulic Kościuszki, Chłodnej i Noniewicza. To ma pozwolić na budowę w tym kwartale 150 miejsc parkingowych.- Teraz musimy pozyskać pieniądze na ten cel - powiedział Radiu 5 Czesław Renkiewicz, zastępca prezydenta Suwałk.- Jest szansa, że potrzebne na tę inwestycje 2,5 miliona złotych znajdzie się w przyszłorocznym budżecie miasta - dodał. Nie wszyscy radni byli jednomyślni w kwestii głosowania nad planem zagospodarowania przestrzennego centrum miasta. Przeciwko uchwale w obecnej wersji był Mieczysław Jurewicz.- To że przegłosujemy plan nie znaczy, że powstaną parkingi - mówił.
Wzrosną wynagrodzenia nauczycieli w Suwałkach. Wszystko za sprawą uchwały, którą podjęli dziś miejscy radni. Na jej podstawie wzrosną dodatki do pensji nauczycieli, a także dyrektorów szkół i przedszkoli. Wychowawcy klas dostaną więcej o 10 złotych i w rezultacie ich dodatek wyniesie 100 złotych. Decyzją radnych wzrośnie też górna granica dodatku motywacyjnego dla dyrektorów szkół i przedszkoli.- Teraz może on wynieść 800 złotych - mówi Marek Buczyński, zastępca prezydenta Suwałk.- Zmiany zostaną wprowadzone już od września - dodaje Wiesław Stelmach, pełniący obowiązki prezydenta Suwałk.
Czesław Renkiewicz i Marek Buczyński powołani na stanowiska zastępcy prezydenta Suwałk. Renkiewicz i Buczyński byli zastępcami śp. Józefa Gajewskiego. Po jego śmierci, utracili swoje stanowiska. Wczoraj Wiesław Stelmach, pełniący obowiązki prezydenta Suwałk powierzył im ten sam zakres obowiązków, jakie sprawowali przed 26 lipca. Dziś zastępcy prezydenta byli gośćmi Radia 5.- Cieszymy się, że pan prezydent obdarzył nas zaufaniem - mówi Czesław Renkiewicz.
Wiesław Stelmach został dziś oficjalnie powołany na stanowisko komisarza Suwałk. Nominację podpisaną przez premiera wręczył mu w suwalskim ratuszu Maciej Żywno, wojewoda podlaski. Stelmach będzie pełnił obowiązki prezydenta do czasu wyłonienia nowego włodarza w jesiennych wyborach samorządowych. - To wielkie zobowiązanie i wyzwanie- mówił Żywno wręczając Stelmachowi nominację. Wiesław Stelmach był bliskim współpracownikiem prezydenta Gajewskiego. Przez osiem lat był u niego skarbnikiem miasta. Wcześniej pracował w samorządzie miejskim i wojewódzkim. - Zrobię wszystko aby najważniejsze miejskie sprawy były prowadzone z największą starannością- powiedział tuż po odebraniu nominacji nowy prezydent. Na pierwsze ważne decyzje komisarza Stelmacha trzeba będzie trochę poczekać. Jak powiedział Radiu 5, w przyszłym tygodniu zapadną decyzje dotyczące jego najbliższych współpracowników. Stelmach nie wyklucza, że zostaną nimi zastępcy zmarłego prezydenta Józefa Gajewskiego, Czesław Renkiewicz i Marek Buczyński. Komisarz zapowiada, że będzie dbał o przyszłość rozpoczętych oraz zaplanowanych inwestycji. Wśród naprawdę ważnych spraw wymienia też podwyżkę nauczycielskich wynagrodzeń. Były już skarbnik Suwałk zapewnił też, że można być spokojnym o stan finansów miasta. Jego stanowisko przejął dotychczasowy naczelnik wydziału finansowego ratusza Sławomir Sieczkowski. Niewykluczone jednak, że Stelmach po kilku miesiącach wróci do tych obowiązków. Na pytanie Radia 5 dotyczące najbliższych wyborów, powiedział że nie zamierza w nich startować.
Wiesław Stelmach, skarbnik miasta pokieruje Suwałkami do czasu wyboru nowego włodarza. Właśnie tę osobę Maciej Żywno, wojewoda podlaski wskaże premierowi jako kandydata na komisarza miasta. O swoim wyborze wojewoda poinformował wczoraj (środa) podczas sesji Rady Miasta Suwałki, tuż po tym, jak rajcy wygasili mandat zmarłego niedawno Józefa Gajewskiego, prezydenta Suwałk. Zdaniem wojewody, Stelmach to doświadczony urzędnik, który cieszy się zaufaniem Rady Miasta. Ponadto skarbnik nie jest związany z żadną opcją polityczną, co daje gwarancję, że nie będzie uczestniczył w kampanii samorządowej, a swój czas poświęci wyłącznie pracy na rzecz miasta. Wybór wojewody z aprobatą przyjął Włodzimierz Marczewski, przewodniczący Rady Miasta Suwałki.- To bardzo zrównoważona decyzja - powiedział Radiu 5 przewodniczący. Wczoraj Wiesław Stelmach nie chciał rozmawiać z dziennikarzami. Zapowiedział, że zabierze głos dopiero po tym, jak premier powoła go na stanowisko komisarza. Stosowną decyzję w tej sprawie szef Rady Ministrów podpisze prawdopodobnie w ciągu kilku dni. Zanim wojewoda ogłosił swój wybór, rajcy wygasili mandat Józefa Gajewskiego, zmarłego prezydenta Suwałk. Przed podjęciem decyzji w tej sprawie przewodniczący Rady Miasta przypomniał życiorys i dokonania włodarza, a Czesław Renkiewicz, były zastępca prezydenta opowiedział o planach Józefa Gajewskiego. Zmarły włodarz chciał modernizować ulicę Buczka i park imienia Marii Konopnickiej, budować wschodnią arterię miasta, lotnisko, kampus dla miejscowej uczelni, wyprowadzić z Suwałk tory kolejowe, a w ich miejscu stworzyć osiedle, przygotować miejsce pod budownictwo jednorodzinne.- Po przejściu na emeryturę zamierzał przeczytać zgromadzone książki - opowiadał Renkiewicz. Józef Gajewski, prezydent Suwałk zmarł w niedzielę 25 lipca tego roku.
Tysiące mieszkańców Suwałk pożegnało swojego prezydenta. Józefowi Gajewskiemu w ostatniej drodze towarzyszyły tłumy jakich w mieście dawno nie widziano. Mieszkańcy dosłownie zaleli Park Konstytucji 3 Maja i ulicę Kościuszki w centrum. Wypełnione było każde okno i balkon. Przed wyprowadzeniem trumny z ciałem prezydenta, w ratuszu hołd Józefowi Gajewskiemu oddali między innymi prezydent elekt Bronisław Komorowski i lider SLD Grzegorz Napieralski, posłowie, wojewoda, marszałek województwa oraz samorządowcy z sąsiednich miast i zza granicy. W konkatedrze pod wezwaniem świętego Aleksandra została odprawiona msza święta pod przewodnictwem księdza biskupa pomocniczego diecezji ełckiej Romualda Kamińskiego. Homilię wygłosił Szymon Klimaszewski, proboszcz parafii pod wezwaniem Błogosławionej Anieli Salawy w Suwałkach, do której należał świętej pamięci Józef Gajewski. Ksiądz Klimaszewski przypomniał, że Józef Gajewski w 2002 roku powierzył Suwałki Jezusowi Chrystusowi. Podczas mszy Maciej Żywno, wojewoda podlaski, przekazał rodzinie prezydenta przyznany Józefowi Gajewskiemu Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Po mszy świętej, w konkatedrze z Józefem Gajewskim żegnali się Jarosław Dworzański, marszałek województwa podlaskiego, Maciej Żywno, wojewoda podlaski i Włodzimierz Marczewski, przewodniczący Rady Miasta w Suwałkach. Marszałek województwa podlaskiego przypomniał historię podarunku, jaki otrzymał od prezydenta Suwałk. Maciej Żywno, wojewoda podlaski opowiadał o zasługach prezydenta Gajewskiego. - Suwałki, jaki widzimy dziś to efekt jego pracy, miejsce dla którego poświęcił zdrowie, a nawet życie - mówił. - Jego śmierć to niepowetowana strata dla tego miasta. Był i pozostanie dla nas wszystkich wzorem niedoścignionym - mówił Włodzimierz Marczewski, przewodniczący Rady Miasta w Suwałkach. Trumna z ciałem prezydenta została przewieziona na otwartej lawecie na cmentarz parafialny przy ul. Bakałarzewskiej. Kondukt pogrzebowy przeszedł ulicami księdza Hamerszmita, Mickiewicza, Bakałarzewską i Grunwaldzką. Podczas uroczystości na cmentarzu, głos zabrał Czesław Renkiewicz, były zastępca prezydenta Suwałk. Tadeusz Steckiewicz, prezes Mennicy Polskiej wypoczywał razem z prezydentem na urlopie we Włoszech. Był ostatnią osobą, z którą rozmawiał ś.p. Józef Gajewski i do ostatniej chwili próbował uratować mu życie. Prezes nie mógł przybyć na pogrzeb, przesłał bardzo osobisty list, który odczytano podczas uroczystości. Józef Gajewski spoczął w nowej części cmentarza, przy alejce, niedaleko bramy przy ulicy Grunwaldzkiej. Prezydent zmarł w niedzielę w wieku 61 lat w Toskanii we Włoszech, gdzie przebywał z żoną na urlopie. Przyczyną śmierci był prawdopodobnie zawał serca.
Ciągle przybywa zniczy i kwiatów na grobie Józefa Gajewskiego, prezydenta Suwałk. Chociaż pogrzeb włodarza odbył się trzy dni temu, przy grobie cały czas są ludzie. Tak było w sobotę i w niedzielę. Tak jest i dziś. Ludzie przystają, aby pomodlić się, zapalić znicz lub złożyć kwiaty. Wielu przyznaje, że nie mogło w piątek towarzyszyć w ostatniej drodze prezydenta, dlatego dziś odwiedzają grób prezydenta. Mieszkańcy Suwałk są pewni, że nie zapomną o swoim prezydencie. - Ten grób nie będzie stał pusty - mówią. Grób Józefa Gajewskiego znajduje się w nowej części cmentarza przy alejce wiodącej od ulicy Grunwaldzkiej. Widać go z daleka. Obok jest olbrzymi stos wieńców i kilkaset zniczy. Znicze płoną też pod Ratuszem, gdzie nadal wiszą flagi obwiązane kirem. Tak będzie do środy, kiedy to Rada Miasta wygasi prezydencki mandat Józefa Gajewskiego.
Józef Gajewski, prezydent Suwałk, nie żyje. Miał 61 lat. Zmarł 25 lipca 2010r. w Toskanii we Włoszech, gdzie przebywał z żoną na urlopie. Przyczyną śmierci był prawdopodobnie zawał serca. Konsulat Polski w Rzymie potwierdził informację o śmierci prezydenta. Józef Gajewski urodził się 21 listopada 1948 roku w Olecku. Z wykształcenia był inżynierem, ukończył Wyższą Szkołę Inżynierską i Politechnikę w Białymstoku, gdzie uzyskał tytuł magistra. Później kształcił się podyplomowo w Szkole Głównej Handlowej. Tu ukończył 2-letnie studium w zakresie finansów i rachunkowości oraz 2-letnie studium w zakresie podatków i roczne studium Centrum Kształcenia Kas Skarbowości. W latach 1981–1987 sprawował funkcję prezydenta Suwałk. Po 6 latach pracy w Ratuszu został dyrektorem Izby Skarbowej w Suwałkach. Józef Gajewski był też wicedyrektorem Urzędu Kontroli Skarbowej w Suwałkach, dyrektorem Izby Skarbowej w Gdańsku i naczelnikiem suwalskiego urzędu skarbowego. W roku 2002 w wyborach samorządowych został ponownie wybrany na prezydenta przy poparciu SLD-UP. W 2006 uzyskał reelekcję jako kandydat niezależny. Prezydent pozostawił żonę i troje dzieci - dwóch synów i córkę. W sali Urzędu Stanu Cywilnego w suwalskim ratuszu wyłożona jest Księga Kondolencyjna.
Tłumy suwalczan oddały hołd Józefowi Gajewskiemu, zmarłemu prezydentowi miasta. Już przed godziną 20:00, kiedy to w sali obrad suwalskiego Ratusza wystawiono trumnę z ciałem włodarza, przed Urzędem Miasta ustawiła się kolejka oczekujących. Hołd prezydentowi oddawali samorządowcy, przedstawiciele formacji mundurowych, sportowcy, pielęgniarki, politycy, delegacje suwalskich szkół, zakładów pracy, różnego rodzaju związków i stowarzyszeń, mieszkańcy Suwałk. W ciszy i skupieniu klękali przed trumną, aby zmówić krótką modlitwę, złożyć wieniec lub kwiaty, oddać hołd zmarłemu gospodarzowi miasta. Tłumy nie dziwiły nikogo. Józef Gajewski zapisał się w pamięci suwalczan jako wspaniały człowiek i doskonały włodarz.
Magistrat i służby miejskie przygotowują się do pogrzebu Józefa Gajewskiego, prezydenta Suwałk. Na cmentarzu przy ulicy Bakałarzewskiej grabarze przygotowują murowany grobowiec, w którym spocznie ciało zmarłego prezydenta. Grobowiec zostanie zakryty marmurową płytą. O kształcie pomnika zdecyduje rodzina. Urzędnicy od rana przygotowują salę numer 26, w której od godziny 20:00 będzie wystawiona trumna z ciałem Józefa Gajewskiego. Z sygnałów, które docierają do Ratusza wynika, że bardzo wiele osób chce oddać hołd prezydentowi, dlatego trumna z ciałem będzie wystawiona przez całą noc do godziny 11:00. Wtedy w Urzędzie Miasta pojawi się Bronisław Komorowski, prezydent elekt, który za zamkniętymi drzwiami sali obrad odda hołd Józefowi Gajewskiemu. Osoby, które zechcą oddać hołd prezydentowi powinny wchodzić do Ratusza głównym wejściem i kierować się prosto korytarzem do sali obrad. Wyjście przewidziano bramą przez patio. Porządku będą pilnować miejscy urzędnicy. O godzinie 12:00 trumna z ciałem prezydenta zostanie wyprowadzona z Urzędu Miejskiego do konkatedry pod wezwaniem świętego Aleksandra. Trumnę ulicą Mickiewicza i Kościuszki będą nieśli strażnicy miejscy, żołnierze, policjanci i strażacy. Później rozpoczną się uroczystości pogrzebowe. Po mszy świętej koncelebrowanej, którą odprawi ełcki biskup pomocniczy Romuald Kamiński, Józef Gajewski spocznie na cmentarzu parafialnym przy ulicy Bakałarzewskiej. Trumna z ciałem prezydenta zostanie przewieziona na cmentarz na otwartej lawecie. Za nią pieszo ulicami księdza Hamerszmita, Mickiewicza, Bakałarzewską i Grunwaldzką podąży kondukt pogrzebowy. Józef Gajewski spocznie w nowej części cmentarza przy alejce niedaleko bramy przy ulicy Grunwaldzkiej. W związku z uroczystościami pogrzebowymi drogowcy spodziewają się wzmożonego ruchu, dlatego od piątku do niedzieli umożliwią przejazd aut przez remontowane rondo od ulicy Pułaskiego do Bulwarowej. Tomasz Drejer, kierownik Zespołu Dróg i Mostów w Miejskiej Dyrekcji Inwestycji prosi kierowców o ostrożność w centrum miasta, gdzie podczas pogrzebu mogą być spore utrudnienia w ruchu.
Józef Gajewski, wyjątkowy człowiek i prezydent
Pogrzeb prezydenta Suwałk Józefa Gajewskiego odbędzie się w piątek. Jak poinformował Radio 5 Jarosław Filipowicz, rzecznik prasowy suwalskiego Ratusza, tego dnia o godzinie 12:00 trumna z ciałem prezydenta zostanie wyprowadzona z Urzędu Miejskiego. Później w konkatedrze pod wezwaniem św. Aleksandra rozpoczną się uroczystości pogrzebowe. Po mszy świętej, którą odprawi ełcki biskup pomocniczy Romuald Kamiński, Józef Gajewski spocznie na cmentarzu parafialnym przy ulicy Bakałarzewskiej. Natomiast w czwartek od godziny 20.00 do północy trumna z ciałem prezydenta będzie wystawiona w sali nr 26 Urzędu Miejskiego w Suwałkach.- W piątek sala będzie otwarta od 8:00 do 11:00 - mówi Jarosław Filipowicz, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Suwałkach.
Ciało Józefa Gajewskiego, prezydenta Suwałk, dotrze do miasta najwcześniej za dwa dni. Data pogrzebu nie jest jeszcze znana. Po śmierci prezydenta Gajewskiego, jego zastępcy z mocy prawa stracili swoje uprawnienia. Suwalski Ratusz jest sparaliżowany. Nikt nie może podejmować decyzji, bo nie będą miały mocy prawnej. Najważniejsze zadania, które stoją przed suwalską administracją, to sprowadzenie ciała prezydenta z Włoch, zorganizowanie pogrzebu i zapewnienie prawidłowego funkcjonowania Urzędu Miasta. O szczegółach poinformowali dziś rano na konferencji prasowej Czesław Renkiewicz i Marek Buczyński, zastępcy prezydenta Suwałk oraz Włodzimierz Marczewski, przewodniczący Rady Miejskiej. Spotkanie z dziennikarzami rozpoczął Marek Buczyński, który łamiącym się głosem odczytał oficjalny komunikat Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Rzymie. Włodzmierz Marczewski, przewodniczący Rady Miasta powiedział, że Ratusz szuka rozwiązania, które pozwoli na wprowadzenie żałoby w mieście. Żałobę na danym obszarze kraju mógłby ogłosić prezydent RP. Aktualnie mamy w kraju prezydenta elekta, dlatego z tego powodu mogą być problemy z ogłoszeniem żałoby. Przewodniczący zwrócił uwagę, że nawet bez oficjalnego komunikatu w mieście widać stosowne oznaki żałoby: są flagi z kirem, przed urzędem jest portret zmarłego prezydenta i znicze, a wewnątrz księga kondolencyjna. Czesław Renkiewicz odniósł się do sytuacji formalno prawnej w Ratuszu. Aktualnie nie ma nikogo, kto mógłby wydawać decyzje administracyjne i finansowae. W tej sytuacji premier RP wyznaczy osobę, która będzie pełniła obowiązki prezydenta Suwałk. Renkiewicz liczy, że dziś po południu, kiedy do Suwałk przyjedzie wojewoda podlaski, zapadną stosowne rozstrzygnięcia w tej sprawie.
Chociaż odszedł, jego czyny widać na każdym kroku - mówią o Józefie Gajewskim, prezydencie Suwałk mieszkańcy miasta. W mieście nie ma praktycznie miejsca, w którym nie widać byłoby pracy włodarza. To właśnie za kadencji Józefa Gajewskiego Suwałki zmieniły swoje oblicze. W ciągu ośmiu ostatnich lat w grodzie nad Czarną Hańczą zaszły olbrzymie zmiany. Wiele osób nie pamięta już jak dawniej wyglądał Park Konstytucji 3 Maja. Zarośnięty z obskurnymi ławkami skwer zmienił się w prawdziwe serce miasta. Są wykładane kostką alejki, kwietniki, fontanna, plac i Muszla Koncertowa. To miejsce tętni życiem. W ciągu ośmiu lat wiele ulic przeszło gruntowny remont, powstały nowe chodniki, alejki, ścieżki rowerowe. Modernizacji doczekały się stare, zniszczone mosty na Czarnej Hańczy. Miasto rozpoczęło proces rewitalizacji zabytkowych kamienic. Stare budynki w centrum nabrały nowego blasku. Na północy Suwałk powstały nowe bloki komunalne. To Józef Gajewski przyczynił się do powstania w Suwałkach Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej. Mury pierwszej suwalskiej publicznej uczelni opuściły już setki absolwentów. Gruntowną modernizację przeszła hala Ośrodka Sportu i Rekreacji. Wiele osób nie pamięta już realizowanego pięć lat temu słynnego projektu ISPA. „Poprawa jakości wody w mieście". Suwałki zyskały wówczas nową stację uzdatniania wody, a wodociągi przeszły kompleksową modernizację. To dzięki temu projektowi woda, która płynie z suwalskich kranów jest jedną z najlepszych w Polsce. - Zastał Suwałki drewniane, a zostawił murowane - mówią mieszkańcy. Wiele inwestycji, o które zabiegał Józef Gajewski dopiero powstaje. U zbiegu ulic Utraty i Wojska Polskiego trwa budowa siedziby Parku Naukowo- Technologicznego Polska -Wschód, przy ulicy Jana Pawła II robotnicy kończą budowę aquaparku, dobiega końca przebudowa ulicy Reja, na której stan kierowcy narzekali od wielu lat. Dzięki zabiegom włodarza suwalscy piłkarze będą mieli stadion z prawdziwego zdarzenia. Przy ulicy Zarzecze są już robotnicy i ciężkie maszyny. Po zakończeniu prac obiekt będzie przystosowany do rozgrywek pierwszej ligi. Powyższa lista nie oddaje nawet połowy inwestycji, które powstały za kadencji zmarłego Józefa Gajewskiego. Trudno wymienić wszystkie zmodernizowane obiekty, docieplone szkoły, wyasfaltowane ulice, ułożone chodniki. W planach włodarz miał dużo, dużo więcej. Niedawno podpisał umowę na budowę sali widowiskowo-koncertowej, zabiegał o budowę lotniska i obwodnicy Suwałk. - Trudno będzie zastąpić takiego człowieka - mówią suwalczanie.
Suwałki w żałobie. Przed Urzędem Miasta, gdzie ustawiono portret zmarłego Józefa Gajewskiego, prezydenta Suwałk przybywa zniczy. Nie ma chwili, aby ktoś nie przystawał, aby się pomodlić lub zapalić znicz. Wewnątrz, przez cały czas mieszkańcy wpisują się do wyłożonej w recepcji księgi kondolencyjnej. - Tak wspaniałemu człowiekowi nie sposób nie oddać hołdu - mówią mieszkańcy. Wśród osób, które przychodzą oddać hołd prezydentowi są jego bliscy współpracownicy i przyjaciele. Przed Ratuszem spotkaliśmy między innymi Stanisława Kulikowskiego, miejskiego radnego, szefa komitetu wyborczego Józefa Gajewskiego.
- Straciliśmy przyjaciela i szefa. Wszyscy, mówili o prezydencie Józek. Nie wynikało to jednak z lekceważenia, a wielkiej sympatii. To olbrzymi dar być szefem i cieszyć się tak wielką sympatią - wspominał Kulikowski.
Był dla nas jak ojciec, wyrozumiały, a zarazem wymagający - mówi Adam Karczewski, sekretarz miasta Suwałki. Wiesława Michalska, radca prawny suwalskiego ratusza wspomina o pierwszej podstawowej zasadzie nieżyjącego prezydenta - zawsze na początku- zapytaj. Kondolencje i wyrazy współczucia płyną do Suwałk nie tylko z całego kraju, ale również z zagranicy. Śmierć prezydenta Józefa Gajewskiego poruszyła nie tylko suwalczan, ale również mieszkanców zaprzyjaźnionych miast. Jarosław Filipowicz, rzecznik prasowy suwalskiego ratusza mówi, że przyszły już kondolencje m.in. z litewskiego Mariampola, łotewskiej Rygi i norweskiego Notodden. - Był niezwykle pracowitym człowiekiem -wspomina Dariusz Siwicki, komendant Straży Pożarnej w Suwałkach. - To co mnie uderzyło, to otwartość i życzliwość prezydenta - zaznacza Andrzej Bałazy, komendant Policji w Suwałkach. - Prezydent dbał o miasto i jego mieszkańców- opowiada Krzysztof Kapusta, oficer prasowy suwalskiej Policji. Jan Kamiński, poseł na sejm RP wspomina Józefa Gajewskiego jako swojego serdecznego przyjaciela, wspaniałego męża, ojca, dziadka i dobrego człowieka.
Wspomnienia o Józefie Gajewskim
- Serdeczny, otwarty, miły człowiek. Mimo, że był prezydentem Suwałk, nigdy nie okazywał wobec nas dystansu - mówią o Józefie Gajewskim jego sąsiedzi z ulicy Traktorzystów. Od niedzieli są pogrążeni w żałobie. Ulica Traktorzystów w Suwałkach liczy kilka domów, więc jej mieszkańcy znają się bardzo dobrze. Od dnia śmierci prezydenta czują się jak jedna rodzina, którą spotkała wielka tragedia. Z żalem wspominają zmarłego sąsiada. Podkreślają jego otwartość i szczerość. Pogrążeni w żałobie wspominają Józefa Gajewskiego. - Idąc ulicą zawsze do nas podchodził, lubił porozmawiać, pytał, co słychać. Zimą często ramię w ramię odśnieżaliśmy chodniki - wspomina Marek Grzybowski. Żalu nie kryje także Marianna Grzybowska.- Zmarł jeden człowiek, a jakby połowa nas ubyła. Czujemy wielką pustkę - mówi. Józef Gajewski zapisał się nawet w pamięci osób, które rzadko gościły na ulicy Traktorzystów. Anna Sieczkowska od lat przyjeżdża do Suwałk tylko na wakacje. Mieszka wtedy u cóki przy ulicy Traktorzystów. Mimo, że w mieście spędza niewiele czasu, Józef Gajewski zapisał się w jej pamięci jako wspaniały człowiek. Cztery tygodnie temu widziała jak prezydent pomógł podchmielonemu staruszkowi, któremu z reklamówki wysypały się ziemniaki. - Zatrzymał auto na jezdni, wysiadł, pozbierał kartofle i wprowadził człowieka na chodnik. To świadczy o wielkiej otwartości. Mieliście wspaniałego prezydenta - mówi Sieczkowska.
Do pogrzebu Józefa Gajewskiego, zmarłego w niedzielę prezydenta Suwałk, Ratuszem będą kierować skarbnik i sekretarz miasta. Po pogrzebie poznamy nazwisko komisarza, który przejmie obowiązki prezydenta i będzie sprawować władzę do jesiennych wyborów samorządowych. Takie informacje przekazał dziś dziennikarzom Maciej Żywno, wojewoda podlaski, który po południu przyjechał do Suwałk. Do momentu wyznaczenia komisarza, Ratuszem będą kierować Wiesław Stelmach, skarbnik miasta i Adam Karczewski, sekretarz urzędu.
Ze względu na szacunek dla zmarłego prezydenta Żywno nie chciał powiedzieć, kogo poleci premierowi na stanowisko komisarza. Należy wyjaśnić, że zgodnie z ustawą o samorządzie, w razie wygaśnięcia mandatu prezydenta miasta przed końcem kadencji, premier wyznacza osobę, która przejmuje jego obowiązki. Na podjęcie decyzji o wygaśnięcu mandatu Rada Miasta ma 30 dni. Komisarz pełni obowiązki prezydenta do czasu wyboru nowego, w wyborach przedterminowych lub terminowych, jeśli zostało do nich mniej niż pół roku. Przypomnijmy, że po śmierci prezydenta Gajewskiego, jego zastępcy z mocy prawa stracili swoje uprawnienia. Maciej Żywno zwrócił się jednak do skrabnika i sekretarza z prośbą, aby pozwolili prezydenckim zastępcom kontynuować swoją pracę. W magistracie nie ma jednak osoby, która mogłaby podejmować kluczowe, strategiczne dla miasta decyzje. Wojewoda dodał, że w okresie urlopowym nikt nie podejmuje najważniejszych decyzji.