- Był, jest i będzie obowiązywał zakaz używania klapków w suwalskim aquaparku - zapowiada dyrekcja placówki. Sprawą zajęliśmy się na wniosek słuchaczy, którzy zwrócili uwagę, że w innych aquaparkach można chodzić w klapkach. Sprawdziliśmy i faktycznie, chociażby w Białymstoku i Warszawie zakazów nie ma. Klienci mogą przebywać w aquaparku boso, w klapkach własnych lub nabytych na miejscu. Jeden ze stołecznych aquaparków proponuje nawet możliwość wypożyczenia klapków. W Suwałkach przed wejściem do części basenowej i rekreacyjnej klienci muszą zdjąć klapki. Później dezynfekują stopy w specjanej niecce i korzystają z atrakcji boso. Dlaczego? Doświadczenia z początku działania jednostki pokazały, że wielu suwalczan wchodziło do aquaparku w brudnych klapkach używanych w domu lub na ulicy. To zanieczyszczało wodę, co pokazywały wskazania specjalnych urządzeń pomiarowych. - Rejestratory natychmiast uruchamiały pompy z substancją do dezynfekcji - opowiada Ryszard Herbaczewski, kierownik utrzymania ruchu suwalskiego aquaparku. Dlaczego takiego problemu nie było w innych miastach? Zbigniew Wisiecki, zastępca dyrektora suwalskiego OSiRu tłumaczy, że sprawa jest wstydliwa, bo z higieną społeczeństwa bywa różnie. - Niektórych klientów z Suwałk trzeba niemal napominać, aby przed wejściem do basenu wzięli prysznic - mówi. Słuchacze mieli wątpliwości, czy brak klapków nie naraża ich na choroby skóry, jednak eksperci ze Stacji Sanitarno Epidemiologicznej zapewnili, że przyjęte w aquaparku rozwiązanie zapewnia nawet większa higienę niż klapki.
Tysiące mieszkańców Suwałk pożegnało swojego prezydenta. Józefowi Gajewskiemu w ostatniej drodze towarzyszyły tłumy jakich w mieście dawno nie widziano. Mieszkańcy dosłownie zaleli Park Konstytucji 3 Maja i ulicę Kościuszki w centrum. Wypełnione było każde okno i balkon. Przed wyprowadzeniem trumny z ciałem prezydenta, w ratuszu hołd Józefowi Gajewskiemu oddali między innymi prezydent elekt Bronisław Komorowski i lider SLD Grzegorz Napieralski, posłowie, wojewoda, marszałek województwa oraz samorządowcy z sąsiednich miast i zza granicy. W konkatedrze pod wezwaniem świętego Aleksandra została odprawiona msza święta pod przewodnictwem księdza biskupa pomocniczego diecezji ełckiej Romualda Kamińskiego. Homilię wygłosił Szymon Klimaszewski, proboszcz parafii pod wezwaniem Błogosławionej Anieli Salawy w Suwałkach, do której należał świętej pamięci Józef Gajewski. Ksiądz Klimaszewski przypomniał, że Józef Gajewski w 2002 roku powierzył Suwałki Jezusowi Chrystusowi. Podczas mszy Maciej Żywno, wojewoda podlaski, przekazał rodzinie prezydenta przyznany Józefowi Gajewskiemu Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Po mszy świętej, w konkatedrze z Józefem Gajewskim żegnali się Jarosław Dworzański, marszałek województwa podlaskiego, Maciej Żywno, wojewoda podlaski i Włodzimierz Marczewski, przewodniczący Rady Miasta w Suwałkach. Marszałek województwa podlaskiego przypomniał historię podarunku, jaki otrzymał od prezydenta Suwałk. Maciej Żywno, wojewoda podlaski opowiadał o zasługach prezydenta Gajewskiego. - Suwałki, jaki widzimy dziś to efekt jego pracy, miejsce dla którego poświęcił zdrowie, a nawet życie - mówił. - Jego śmierć to niepowetowana strata dla tego miasta. Był i pozostanie dla nas wszystkich wzorem niedoścignionym - mówił Włodzimierz Marczewski, przewodniczący Rady Miasta w Suwałkach. Trumna z ciałem prezydenta została przewieziona na otwartej lawecie na cmentarz parafialny przy ul. Bakałarzewskiej. Kondukt pogrzebowy przeszedł ulicami księdza Hamerszmita, Mickiewicza, Bakałarzewską i Grunwaldzką. Podczas uroczystości na cmentarzu, głos zabrał Czesław Renkiewicz, były zastępca prezydenta Suwałk. Tadeusz Steckiewicz, prezes Mennicy Polskiej wypoczywał razem z prezydentem na urlopie we Włoszech. Był ostatnią osobą, z którą rozmawiał ś.p. Józef Gajewski i do ostatniej chwili próbował uratować mu życie. Prezes nie mógł przybyć na pogrzeb, przesłał bardzo osobisty list, który odczytano podczas uroczystości. Józef Gajewski spoczął w nowej części cmentarza, przy alejce, niedaleko bramy przy ulicy Grunwaldzkiej. Prezydent zmarł w niedzielę w wieku 61 lat w Toskanii we Włoszech, gdzie przebywał z żoną na urlopie. Przyczyną śmierci był prawdopodobnie zawał serca.
Józef Gajewski, prezydent Suwałk, nie żyje. Miał 61 lat. Zmarł 25 lipca 2010r. w Toskanii we Włoszech, gdzie przebywał z żoną na urlopie. Przyczyną śmierci był prawdopodobnie zawał serca. Konsulat Polski w Rzymie potwierdził informację o śmierci prezydenta. Józef Gajewski urodził się 21 listopada 1948 roku w Olecku. Z wykształcenia był inżynierem, ukończył Wyższą Szkołę Inżynierską i Politechnikę w Białymstoku, gdzie uzyskał tytuł magistra. Później kształcił się podyplomowo w Szkole Głównej Handlowej. Tu ukończył 2-letnie studium w zakresie finansów i rachunkowości oraz 2-letnie studium w zakresie podatków i roczne studium Centrum Kształcenia Kas Skarbowości. W latach 1981–1987 sprawował funkcję prezydenta Suwałk. Po 6 latach pracy w Ratuszu został dyrektorem Izby Skarbowej w Suwałkach. Józef Gajewski był też wicedyrektorem Urzędu Kontroli Skarbowej w Suwałkach, dyrektorem Izby Skarbowej w Gdańsku i naczelnikiem suwalskiego urzędu skarbowego. W roku 2002 w wyborach samorządowych został ponownie wybrany na prezydenta przy poparciu SLD-UP. W 2006 uzyskał reelekcję jako kandydat niezależny. Prezydent pozostawił żonę i troje dzieci - dwóch synów i córkę. W sali Urzędu Stanu Cywilnego w suwalskim ratuszu wyłożona jest Księga Kondolencyjna.