Nagrodę Marszałka Województwa Podlaskiego otrzymali dziś twórcy Międzynarodowego Centrum Dialogu w podsejneńskiej Krasnogrudzie. Marszałek docenił Małgorzatę Sporek-Czyżewską i Krzysztofa Czyżewskiego za upór i konsekwencję w budowaniu mostów ponad podziałami, które doprowadziły do stworzenia Centrum. Przyznawana od 1999 roku nagroda za osiągnięcia w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania i ochrony dóbr kultury była dzielona pomiędzy kilka osób lub instytucji. - Ze względu na rangę osiągnięcia, tym razem postanowiliśmy przyznać jedną nagrodę - tłumaczył decyzję Jarosław Dworzański, marszałek województwa podlaskiego. Uroczystość wręczenia nagrody odbyła się właśnie w Międzynarodowym Centrum Dialogu. Były okolicznościowe wystąpienia, gratulacje, życzenia, kwiaty, słowem wszystko, co towarzyszy takiemu wydarzeniu. Warto dodać, że nagroda marszałka oprócz prestiżu ma wymierną wartość, która wynosi nieco ponad 30 tysięcy złotych. Centrum mieści się w odremontowanym dawnym dworku rodziny Czesława Miłosza, gdzie noblista w latach swojej młodości spędzał wakacje. Otwarta latem placówka ma szerzyć bliskie Miłoszowi idee tolerancji i dialogu. Budowie placówki Czyżewscy poświęcili ponad 20 lat. Przyznają, że to dzieło ich życia. Teraz przed nimi dalsza praca. Krzysztof Czyżewski chce, aby obiekt tętnił życiem i inspirował otoczenie. Obecni na uroczystości goście zgodnie twierdzili, że Czyżewscy zasłużyli na nagrodę jak mało kto. Profesor Andrzej Strumiłło, znany artysta z Suwalszczyzny mówił nawet, że zazdrości wyróżnienia. - Owoce działania Czyżewskich są wspaniałe - podkreślał.
Gintaras Steponavicius, minister edukacji Republiki Litwy gościł dziś na Sejneńszczyźnie. Odwiedzał szkoły, rozmawiał z przedstawicielami lokalnych władz, kadrą pedagogiczną i dziećmi. Był w Szkole z Litewskim Językiem Nauczania "Żiburys" i konsulacie. Później udał się do szkół w gminie Puńsk. Okazją do gospodarskiej wizyty była konferencja w Białymstoku, na którą jechał Steponavicius. Na miejscu dziennikarze pytali ministra o kwestię nowej, litewskiej ustawy oświatowej, przeciwko której protestuje mniejszość polska. Zgodnie z dokumentem, między innymi od 2013 roku w szkołach litewskich i szkołach mniejszości narodowych egzamin maturalny z języka litewskiego zostanie ujednolicony. Tymczasem program nauczania litewskiego w szkołach litewskich i nielitewskich różni się od siebie. Minister poinformował, że nad ustawą pochyli się specjalna, dwustronna komisja ekspertów, ale władze Litwy nie zrezygnują z wprowadzenia przepisów. Ustawa będzie jednak wchodzić w życie stopniowo a w pierwszych latach polska mniejszość może liczyć na łagodniejszy system oceniania przy zdawaniu egzaminu w języku litewskim. Minister podkreślał, że w Polsce wszyscy uczniowie zdają jednolity egzamin maturalny z języka polskiego. Litwa natomiast wdraża to, co już w Polsce funkcjonuje od wielu lat.