60 zawodników z Polski, Białorusi i Rosji wzięło odział w XVII Międzynarodowym Biegu Gusiew Gołdap. Zawodnicy mieli do pokonania półmaraton czyli dystans długości 21 km 97m. Bieg rozpoczął się o godzinie 11 w okolicach miejscowości Smirnowo w Rosji. Jego trasa przebiegała przez przejście graniczne oraz Gołdap, aż do Zajazdu Piękna Góra Rudziewicz, gdzie znajdowała się meta.Wśród kobiet najlepsza okazała się reprezentantka Rosji Ljubow Morgunowa z czasem 1:20:45 zas w kategorii mężczyzn wygrał Białorusin Alem Hutnik z czasem 1:11:59. Najlepszym z Polaków był Michał Markowski z gminy Gołdapi, który półmaraton przebiegł w czasie 1:15:07 zajmując ostatecznie 4te miejsce.- Czwarta pozycja w międzynarodowym maratonie dla mnie bardzo duży sukces - powiedział Markowski - Trasa biegu nie jest przypadkowa. Organizując międzynarodowy maraton chcieliśmy zintegrować mieszkańców przygranicznych miejscowości - mówi Marian Mioduszewski - sędzia główny półmaratonu.
Już po raz drugi odbyły się mistrzostwa we wbieganiu na czas na wieżę ciśnień w Gołdapi. W zawodach wzięło udział 27 zawodników i 10 zawodniczek nie tylko z Gołdapi, ale również z całej Polski. Uczestnicy mieli do pokonania 113 schodów, a zwycięzca musiał wykazać się najkrótszym czasem. Ostatecznie zawody zdominowali gospodarze. Wśród mężczyzn najlepszym okazał się Karol Malinowski z Gołdapi, zaś wśród pań triumfowała Iwona Kowalewska, również z Gołdapi. Jak przyznają zwycięzcy - podczas wbiegania najważniejsza była odpowiednia technika. Zmaganiom biegaczy przyglądały się dziesiątki gołdapian i turystów. - Cieszy nas nie tylko duża ilość kibiców, ale przede wszystkim coraz większa liczba zawodników - powiedział Radiu 5 Andrzej Sokołowski, prezes Gołdapskiej Rady Sportu. Patronem medialnym zawodów było Radio 5.
Rekordowe zainteresowanie Międzynarodowym Konkursem Krzyku. W konkursowe szranki stanęło ponad 300 krzykaczy. Zawodnicy wydali z siebie dźwięki w granicach 130-140 decybeli. To odgłosy porównywalne np. z hałasem startującego samolotu. Jak zaznacza Andrzej Sokołowski, organizator głośnego konkursu, z edycji na edycję chętnych jest coraz więcej. Krzykacze przyjeżdżają z miast sąsiednich oraz z odległych zakątków Polski. Również z zagranicy. Konkurs polega na wydaniu z siebie najgłośniejszego krzyku. Specjalne urządzenie pomiarowe w trakcie próby pokazuje natężenie hałasu w decybelach. Użycza je sanepid z Ełku. Na co dzień aparat mierzy natężenie hałasu w zakładach pracy. Joanna Leszczyk z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Ełku wyjaśnia, że dłuższe przebywanie w takim hałasie, jaki wydają z siebie uczestnicy, mogłoby być niebezpieczne dla zdrowia. Jako pierwszy krzyczał Marek Miros, burmistrz Gołdapi. - To na co dzień spokojne i ciche miasto. Tylko raz do roku robi się tu naprawdę głośno - powiedział Radiu 5 burmistrz. Najgłośniej w ubiegłym roku krzyczał Rafał Żukowski, który wydał z siebie dźwięk o sile 137,9 decybela. Dziś również startował. Jak mówi, ogólnie ma donośny głos, ale ostatnio trenował. - Mam młodego owczarka, więc dość często na niego krzyczę - dodał. Gołdapski konkurs krzyku jest drugi na świecie. Warto dodać, że podobny odbywa się jeszcze w Tokio, w Japonii. Organizatorami są: Gołdapska Rada Sportu, i Kompleks Wypoczynkowy „Leśny Zakątek". Patronat medialny nad imprezą sprawowało Radio 5. Wyniki w Portalu Twojego Regionu- www.radio5.com.pl